Chojnów: Rąk nie załamujemy

Rozmowa z Mieczysławem Kasprzakiem, wójtem gminy Chojnów

Półmetek roku 2013 tuż, tuż…

– …spowolnienie gospodarcze także u nas widoczne jest gołym okiem. Wiele inwestycji uległo zahamowaniu i wstrzymaniu. Oczywiście rąk nie załamujemy, chcemy kontynuować przede wszystkim kanalizowanie gminy, na które środki powoli już się kończą.

Może pojawią się jakieś nowe możliwości otrzymania dotacji.

– Dotacje są tematem delikatnym, ponieważ samorządy otrzymują coraz więcej środków finansowych w formie dotacji, które przeznaczone są na konkretne zadania, co często rozmija się z oczekiwaniami mieszkańców. Ludzie chcą nowych dróg, ale samorząd na drogi pieniędzy nie dostał. I klapa. Oczywiście Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma pieniądze na drogi, a dzisiaj czasami inwestor musi rozstrzygać o kwestiach leżących zazwyczaj w gestii wykonawców lub podwykonawców. Dzieje się tak na przykład w sytuacji, gdy warunków nie dotrzymali wykonawca z podwykonawcą i – paradoksalnie – karze się inwestora. O czym to świadczy? O bublach prawnych.

Wójt Chojnowa Mieczysław Kasprzak wita gości w Piotrowicach
Wójt Chojnowa Mieczysław Kasprzak wita gości w Piotrowicach

Na barki samorządów zrzuca się niemało.

– Dodaje się ciągle nowych zadań, nie myśląc o tym, że i tak jest ich już całkiem sporo. Teraz mamy borykać się z nowymi rozwiązaniami, dotyczącymi gospodarki odpadami. Dotychczasowe umowy między właścicielami nieruchomości a firmami odbierającymi odpady regulowały jedynie należności za odbiór opadów. Firma odbierająca odpady wywoziła je w takim stanie, w jakim je odebrała i za to pobierała zapłatę od właściciela posesji. A w nowej ustawie mówi się o gospodarce odpadami, o całym systemie. Zatem dzisiaj będziemy płacić nie tylko za odbiór odpadów, ale także za ich segregację. Firma, która będzie je segregować, sprzeda ten surowiec i dodatkowo na tym zarobi. Następną sprawą jest utylizacja odpadów. W naszym rejonie potrzebna jest spalarnia odpadów, tak jak to się dzieje w krajach unijnych Europy Zachodniej.

Wokół lokalizacji spalarni odpadów zawsze jest sporo kontrowersji.

– Ale jest już pomysł, aby jedna ze spółek KGHM zajęła się budową spalarni odpadów na składowisku w Dobrzejowie. Krótko mówiąc, to wszystko niemało kosztuje. Do tej pory zarabiały tylko firmy, które zajmowały się jedynie odbiorem odpadów, a dzisiaj dodatkowo kosztować będzie spalarnia. Zapłacimy za składowanie i segregację odpadów.

Kto za to będzie płacić?

– My wszyscy. Ten system wprowadzano w Europie Zachodniej w latach 80., ale tamte bogate państwa dawały na to niemałe środki finansowe. A w Polsce samorządy muszą radzić sobie same i już dzisiaj widzę, że jeśli ściągalność opłat za gospodarkę odpadami wyniesie 70 procent, to i tak będzie bardzo dobrze. A te 30 procent obciąży budżet gminy.

Zaczęliśmy pesymistycznie…

– …ale realistycznie. Optymistyczne jest to, że dotarły do świadomości mieszkańców problemy związane z ustawą śmieciową.

Część włodarzy gmin przez te śmieci nie zostanie ponownie wybranych.

– Tak pewnie będzie. Społeczeństwo jest pamiętliwe i nawet dobry wójt czy burmistrz, który przecież nie miał nic wspólnego z uchwalaniem ustawy śmieciowej, może za rok przegrać wybory samorządowe.

Jaka będzie druga połowa roku w gminie Chojnów?

– Mam nadzieję, że będziemy kontynuowali kanalizację gminy. Chcemy skanalizować dwie wsie i wpiąć je do oczyszczalni w Goliszowie. Liczymy na wysokie dofinansowanie tej niezmiernie ważnej dla naszej społeczności inwestycji.

A później nowy okres programowania 2014-2020…

– …do którego już się szykujemy. Chcemy stworzyć aglomerację Zagłębia Miedziowego i wtedy będziemy partnerami dla miast wojewódzkich, samorządu województwa i dla rządu. Dlatego, jeśli wszystko się uda, to do roku 2020 gmina Chojnów może zostać skanalizowana. W jedności siła, a przy dobrych sojusznikach można zrobić więcej.

Rozmawiał Sławomir Grymin (TS)

 

Tekst ukazał się w „Gminie Polskiej” nr 2/2013

Share