Cisek – Czissek: Zmieniło się wiele

Rozmowa z Alojzym Parysem, wójtem gminy Cisek

Wydaje mi się, że rok 2015 jest w Cisku jakby spokojniejszy – także pod względem inwestycyjnym – i wygląda na to, że zbieracie wszystkie siły i moce finansowe i czekacie, aż się pokażą nabory do konkursów z nowego unijnego programowania.
– Rzeczywiście, ten rok jest takim okresem złapania oddechu i przede wszystkim chcemy pospłacać zaciągnięte wcześniej kredyty. Wszystko po to, aby mieć większe możliwości finansowe, gdy pojawi się możliwość sięgania po unijne granty. Przymierzamy się do rozpoczęcia nowych, istotnych dla naszej społeczności inwestycji, m.in. budowy kanalizacji w kolejnej miejscowości – w Cisku. To oczywiście nie wszystko, bowiem pragniemy skorzystać także z mniejszych projektów, np. w ramach Odnowy Wsi, i mamy w związku z tym kilka ciekawych pomysłów. Wszystkie te przedsięwzięcia będą dość kosztochłonne, a jesteśmy niezbyt zamożną gminą wiejską i przy 16-milionowym budżecie trzeba realnie mierzyć siły na zamiary. Krótko mówiąc, musimy się dobrze przygotować do nowego unijnego programowania.
Aby sięgać po te dofinansowania, gmina musi mieć swoje pieniądze.
– To oczywiste, zatem złapanie oddechu finansowego jest jak najbardziej wskazane. Oczywiście ten rok nie jest okresem, w którym w gminie Cisek nic się nie dzieje – prowadzimy trochę zadań i inwestycji.
Jakich?
– Zakończyliśmy m.in. remont budynku w Dzielnicy, a ponadto kontynuujemy remonty dwóch mostów i naszych dróg gminnych w Łanach. Inwestycje te przeprowadzamy dzięki 80-procentowemu dofinansowaniu ze środków popowodziowych. Poza tym część niewielkich projektów realizowanych jest przez nasze sołectwa w ramach Odnowy Wsi – drobne remonty dróg, naprawy i prace porządkowe. Zatem nie jest tak, że nic się u nas nie dzieje i nie można mówić o jakimś całkowitym zastoju. Kłódki na wejściu do urzędu gminy nie zawiesiliśmy.
W samorządowym życiu tak już bywa, że są lata bardziej i mniej inwestycyjne i tę sinusoidę wyznacza w naszym kraju dostępność do środków zewnętrznych. W tym roku świętujemy w Polsce 25-lecie samorządności. Jakie było to ćwierćwiecze dla gminy Cisek?
– Jesteśmy niezbyt zamożną, typowo rolniczą gminą położoną nad Odrą, nie mamy większego przemysłu i nasze dochody własne są niewysokie. Jestem wójtem już 23 lata i chcę podkreślić, że w tym okresie nasza gmina bardzo się zmieniła. Przede wszystkim została całkowicie zwodociągowana, znacznie poprawiła się infrastruktura drogowa – drogi gminne, transportu rolnego i drogi wewnętrzne. Dysponujemy dobrą bazą oświatową, choć reforma i twarda konieczność zmusiły nas do zlikwidowania kilku placówek. W rezultacie pozostały trzy szkoły podstawowe i gimnazjum i te placówki są wyremontowane i odpowiednio wyposażone. To naprawdę szkoły na wysokim poziomie, które dobrze kształcą nasze dzieci i młodzież. Ponadto wybudowaliśmy nowe przedszkole w Cisku, a przedszkole w Łanach jest po remoncie. Poza tym mamy wybudowany nowy budynek urzędu gminy i świetlice wiejskie w jedenastu miejscowościach, place zabaw oraz estetycznie i ładnie zagospodarowane centra wsi, dobrą infrastrukturę rekreacyjno-sportową – w tym stadion w Cisku oraz boisko w Roszowickim Lesie. Dysponujemy również ośrodkami zdrowia w dobrym stanie i doprowadziliśmy do porządku bazę naszych ośmiu ochotniczych straży pożarnych, które mają nowe remizy oraz odpowiedni i profesjonalny sprzęt pożarniczy. Chcę też podkreślić, że udało się nam zaadaptować budynek po byłej szkole na lokale socjalne. Zatem wiele się zmieniło, wiele się działo i uważam, że – choć bywało, że przeżywaliśmy tragiczne i ciężkie chwile, na przykład powodzie – to w sumie ostatnie 25 lat to był dla gminy Cisek okres korzystny, czas ciągłego rozwoju, wzbogacania infrastruktury i konsolidowania się całej naszej społeczności.
Rozmawiał Sławomir Grymin 

Share