Czernica: Potrzeby są niemałe

Rozmowa ze Stefanem Dębskim, wójtem gminy Czernica

Nie ma jeszcze oficjalnego sprawozdania z pierwszego półrocza w gminie Czernica…

– …ale można realnie ocenić, iż te pierwsze sześć miesięcy w naszej gminie to był dobry okres. Mamy już pewne wyniki, wskazujące, że dobrze przebiega realizacja budżetowych dochodów i wydatków. Zaplanowaliśmy tegoroczne dochody na około 43 mln zł, a wydatki na 46 mln zł.

Zatem deficyt nie jest zbyt duży.

– Rzeczywiście nie jest, więc w związku z tym, że nieźle przebiega realizacja dochodów, możemy sobie w najbliższym czasie pozwolić na wprowadzenie dodatkowych zadań inwestycyjno-remontowych na blisko 600 tys. zł.

Nie lepiej trochę odpocząć?

– Na pewno nie! Potrzeby są u nas tak duże, szczególnie jeśli chodzi o drogi i oświetlenie, że o żadnym odpoczynku mowy być nie może, a te dodatkowe środki pójdą głównie na ten cel.

Gmina Czernica rozwija się dynamicznie, powstają nowe osiedla, ludzie wykupują działki pod swoje domy, a nowi mieszkańcy potrzebują dróg do tych domostw. Mnóstwo środków idzie więc na drogi oraz na rozwój bazy oświatowej. Wraz ze wzrostem osadnictwa trzeba coraz więcej szkół i przedszkoli.

– Już wcześniej podkreślałem, że na oświatę przeznaczamy największą ilość środków, prawie połowę naszego budżetu. A w związku z rozwojem budownictwa mieszkaniowego – tak jak pan zaznaczył – przybywa mieszkańców i dzieci i już niektórzy dyrektorzy szkół informują mnie, że będą musieli wprowadzać aneksy, ponieważ zakładają, że od września będzie dzieci więcej i automatycznie przybędzie oddziałów w szkołach.

Z jednej strony to chyba dobrze, że jest coraz więcej mieszkańców…

– …ale intensywny rozwój gminy powoduje, że samorząd niestety nie jest w stanie zabezpieczyć wszystkich potrzeb infrastrukturalnych. Nasza gmina uchwaliła bardzo dużo planów zagospodarowania przestrzennego i w związku
z tym rozwija się szczególnie budownictwo mieszkaniowe. Gdyby tak dynamicznie rozwijały się przemysł i usługi, nasz budżet byłby znacznie większy. Za to rozwój budownictwa wymusza przede wszystkim nakłady na infrastrukturę oświatową, drogową, na oświetlenie – i z tym nie nadążamy. Chcę zaznaczyć, że w drugim półroczu tego roku podpiszemy umowę dotyczącą dofinansowania kanalizacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Będzie to blisko 5,5 mln zł.

Ważne, że terminowo realizujecie zaplanowane zadania…

– …i po raz pierwszy, odkąd dostajemy udziały w podatku dochodowym od osób fizycznych, udało się nam w pierwszym półroczu osiągnąć powyżej 50 procent wykonania. Na ogół te dochody w pierwszym półroczu są wykonane niewiele powyżej 40 procent. Ponadto wyegzekwowaliśmy karę za wycinkę drzew przy realizacji dużej inwestycji; opiewa na ponad 700 tys. zł i prawie 150 tys. zł odsetek. Możemy już także ocenić, że dobrze będzie realizowana sprzedaż gruntów i całość kwoty uzyskanej ze sprzedaży wpłynie do 10 lipca, ale zaliczkę w wysokości 600 tys. zł otrzymaliśmy już w pierwszym półroczu tego roku. Nieźle zapowiadają się także dochody pobierane przez urzędy skarbowe na rzecz gminy.

Czyli pierwsze półrocze wygląda lepiej niż zaplanowaliście.

– Oczywiście, a przemawia za tym fakt, że możemy sobie pozwolić na dodatkowe zadania. Komisja budżetowa już zaakceptowała nasze wnioski, potrzebna jest jeszcze aprobata komisji wspólnych i akceptacja radnych na sesji. Zatem jest duża szansa, że te zadania zostaną zrealizowane jeszcze w tym roku.

Czy zmienił pan zdanie co do kandydowania na wójta gminy Czernica?

– Dla mnie moje słowo jest bardzo ważne i skoro złożyłem deklarację o niekandydowaniu, to jej nie zmienię.

A czy poprze pan któregoś z kandydatów?

– Znam dobrze wszystkich trzech kandydatów na wójta i nie chcę nikogo z nich krzywdzić. Niech się sprawdzi demokracja i niech wybiorą ludzie.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share