Jest wiele do zrobienia

Rozmowa z Teresą Olkiewicz, wójtem gminy Udanin

 

Początek roku 2014 skłania do powtórzenia starej prawdy: to, jaki będzie nowy rok w gminie, zależy
w bardzo du
żej mierze od budżetu… Czy tworzenie tego budżetu wymagało dużej gimnastyki?

– Jeśli idzie o wydatki bieżące, gimnastyka była niezbędna, bowiem nie mogą one przekroczyć bieżących dochodów. I był problem, bo trzeba było dosyć mocno ciąć. Więc cięliśmy wydatki i w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej, i w administracji, i w szkołach… Niestety, sytuacja ta zamyka nam jedną z furtek rozwoju – przecież remonty, na przykład szkół, to wydatki bieżące! Dlatego w roku 2013 napisaliśmy wniosek do funduszu norweskiego na ponad 2 mln 300 tys. zł, na termomodernizację dwóch dużych budynków szkolnych – Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Udaninie i Gimnazjum w Ujeździe Górnym.

Pieniądze z mechanizmu norweskiego są dosyć trudne…

– Tak, przeszliśmy już przez pierwszą weryfikację. Czekamy na ocenę końcową naszego wniosku. Na dzień dzisiejszy mamy wiedzę, że o dodatkowe fundusze walczą również inne jednostki. Wpłynęły 242 wnioski, co podwójnie przekracza alokacje środków.

Może nowy minister finansów Mateusz Szczurek coś w tym całym mechanizmie przepisów zmieni i poluzuje nałożoną samorządom uzdę, blokującą w gminach rozwój… W jakiej wysokości zaplanowaliście dochody w budżecie na rok 2014?

– Wydatki w budżecie zaplanowaliśmy na ponad 20 mln 109 tys. zł. Dochody to ponad 17 mln 600 tys. zł, różnicę pokryjemy kredytami; wyniesie to prawie 2 mln 500 tys. zł.

Co – poza inwestycjami z mechanizmu norweskiego – będzie w tym roku ważne dla udanińskiej społeczności?

– Przez prawie siedem lat czekaliśmy na dofinansowanie modernizacji i przebudowy dróg gminnych i nie doczekaliśmy się. Nie będzie też na to pieniędzy w rozdaniu 2014-2020, choć pani wicepremier Bieńkowska szuka środków na drogi lokalne… Ale siedem lat czekania to dużo! Część dróg gminnych wyremontowaliśmy więc sami i dołożyliśmy ponad 500 tys. zł do modernizacji drogi powiatowej Cesarzowice – Ujazd Górny. W 2014 roku będziemy kontynuować remont drogi gminnej w Lusinie, a także przystąpimy do modernizacji drogi gminnej
w Konarach. Wiemy także o uzyskanej przez Starostwo Powiatowe w Środzie Śląskiej dotacji na przebudowę drogi powiatowej Ujazd Górny – Jarostów, którą również będziemy wspierać finansowo kwotą ponad 800 tys. zł.

Rok 2014 to także start nowego unijnego rozdania 2014-2020. To mogą być ostatnie duże pieniądze dla polskich samorządów…

– I tu jest problem! Gminy wiejskie, podobne do naszej, potrzebują dużych pieniędzy na kanalizację i drogi lokalne, a w tym rozdaniu tych pieniędzy nie widzimy. Oczywiście będziemy korzystać z tych środków – mamy wiele do zrobienia, jak choćby termomodernizacja budynku urzędu gminy, dokończenie remontów świetlic, choć już w większej części są one zmodernizowane, a w tym roku zakończymy budowę kolejnej świetlicy – w Pielaszkowicach – z kompleksem sportowo-rekreacyjnym.

Czyli wygląda na to, że wszystko okaże się w tzw. praniu – do czego można się przymierzyć i po jakie środki sięgnąć.

– Właśnie…

Ale rok 2014 to nie tylko początek nowego unijnego rozdania, ale także rok wyborów samorządowych. Stanie pani w wyborcze szranki?

– Stanę na pewno, bo uważam, że przez te siedem lat bardzo dużo udało się w gminie zrobić. Wiele inwestycji zostało zrealizowanych. Pozyskaliśmy dużo środków zewnętrznych – około 11 mln zł…

I to jest legitymacja do tego, aby pracować dalej i dalej tak skutecznie działać.

– Kierunki są wyznaczone nie tylko na rok 2014, ale także na lata następne. Chciałabym więc dokończyć rozpoczęte inwestycje i dalej pracować nad rozwojem gminy Udanin.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share