Kąty Wrocławskie: Budżet mamy rekordowy

Rozmowa z burmistrzem Kątów Wrocławskich Antonim Kopciem

Wieść gminna niesie, że był pan w Norwegii, ale zapewne nie na wczasach.

– Nie wypoczywałem, tylko byłem członkiem delegacji Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej i uczestniczyłem w norweskich targach Smart City. Wraz z innymi kolegami samorządowcami, m.in. z Kobierzyc i Wiszni
Małej, staraliśmy się także promować tam nasze małe ojczyzny.

Zatem była to wizyta robocza.

– Na tych targach prezentowano różne rozwiązania dotyczące funkcjonowania nowoczesnych miast w przyszłości i uważam, że udział w takich spotkaniach poszerza horyzonty i po prostu uczy. Pokazuje też cele – czasami dalekosiężne i przyszłościowe – i w jakich kierunkach powinny rozwijać się miasta. A przecież trzeba brać przykład i uczyć się od najlepszych. Oczywiście, z różnych powodów nie wszystkie rozwiązania da się przenieść na grunt krajowy, są to powody często finansowe, a także mentalne, ale wizję rozwoju miasta powinno się w jakiś sposób sobie ukształtować i do niej konsekwentnie dążyć. Wtedy następuje rozwój, a nie smutna stagnacja.

Niedawno byłem w starostwie powiatu wrocławskiego na miłej uroczystości podpisania przez marszałka Cezarego Przybylskiego i starostę Romana Potockiego umowy dotyczącej dofinansowania przebudowy drogi powiatowej 2000D od zjazdu z autostrady A4 przez miejscowości Kilianów, Piławę i Milin do Mietkowa. Czy gmina Kąty Wrocławskie usatysfakcjonowana jest tą inwestycją?

– Jak najbardziej, ponieważ część tej drogi przebiega przez teren naszej gminy i gmina Kąty Wrocławskie też będzie partycypować w kosztach tego zadania. Chcę również podkreślić, że droga ta stanowi dla nas ważną gospodarczo magistralę, bowiem właśnie przy niej znajdują się nasze złoża piasku i żwiru. Ponadto realizacja tego zadania poprawi bezpieczeństwo – także dzięki budowie chodnika w Kilianowie. W zasadzie bez tej drogi obsługa dwóch zakładów górniczych byłaby niemożliwa. Z jednej strony, dzięki tej drodze odbywa się wywóz kopalin, z drugiej strony, wiedzie ona do gminy Mietków, będącej – w dużej mierze dzięki zalewowi – atrakcyjną turystycznie, a przecież mieszkańcy naszej gminy właśnie tą drogą przemieszczają się w kierunku Mietkowa, aby odpocząć w weekend.

Tego samego dnia podpisano w starostwie umowę dotyczącą współfinansowania przebudowy i modernizacji domu dziecka w Kątach Wrocławskich.

– Jestem bardzo zadowolony z tego, że Powiat Wrocławski ma pomysł na zagospodarowanie tych obiektów. Powstanie tam m.in. dom dziennego pobytu dla seniorów, co wpisuje się także w kącką strategię spojrzenia na naszych seniorów. Powstała u nas Gminna Rada Seniorów, mająca różnego rodzaju oczekiwania wobec władz samorządowych gminy Kąty Wrocławskie, a my w miarę możliwości finansowych staramy się uwzględniać przynajmniej część ich postulatów. Przykładem tego jest m.in. wprowadzenie niskopodłogowego autobusu do naszej komunikacji gminnej, ale jednym z postulatów Gminnej Rady Seniorów było utworzenie domu dziennego pobytu dla seniorów, w którym mogliby się spotykać i porozmawiać. Zatem współdziałanie w tej sferze ze starostwem wrocławskim jest dla nas bardzo cenne i cieszę się z tych ostatnich działań Powiatu.

A jak pan ocenia pierwsze trzy kwartały tego roku?

– Dzisiaj nie można jeszcze podsumować całego roku 2017, ale mogę powiedzieć, iż czas biegnie niesamowicie szybko i w tym roku mamy mnóstwo zaplanowanych inwestycji. Z drugiej strony, nie jesteśmy jakąś wyspą, funkcjonujemy w ramach pewnej rzeczywistości, a jest ona dzisiaj taka, że brakuje rąk do pracy, ponieważ rynek wykonawców dramatycznie się skurczył.

Czym to skutkuje?

– Między innymi tym, że wykonawcy – ze względu na brak możliwości przerobowych – nie zawsze chcą brać udział w ogłaszanych przez nas przetargach, co komplikuje prace wielu samorządom. Ale cieszę się, że na głównych, strategicznych zadaniach przez nas realizowanych wykonawcy są i inwestycje nie są opóźnione. To przede wszystkim budowa szkoły w Sadkowie i budowa krytej pływalni, na którą pozyskaliśmy dofinansowanie z dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego, co pokryje jedną czwartą kosztów inwestycji. Ale złożyliśmy jeszcze wniosek o dofinansowanie „Delfinka” do Ministerstwa Sportu i Turystyki i czekamy na jego rozstrzygnięcie. Poza tym ważna jest przebudowa sąsiadującego z ratuszem kościoła ewangelickiego, budujemy kanalizację w Zabrodziu, przygotowujemy przetarg na budowę kanalizacji w Mokronosie Dolnym, wykonujemy asfaltowe nakładki, współfinansujemy przebudowę drogi powiatowej w Smolcu, a Dolnośląska Służba Dróg i Kolei przebudowała drogę w Samotworze, którą wsparliśmy kwotą 400 tys. zł. Oprócz tego realizujemy szereg mniejszych zadań związanych z wypoczynkiem, np. place zabaw, i przygotowujemy się do budowy wielofunkcyjnego boiska na nowym osiedlu w Krzeptowie. Jak widać, zadań jest mnóstwo i jedynie życzymy sobie, aby w październiku i listopadzie dopisała pogoda.

Gdy zadań jest wiele i dochodzą jeszcze pieniądze zewnętrzne, to zwiększa się automatycznie budżet gminy.

– Dzisiaj przekroczył on grubo 100 mln zł i jest drugim po Kobierzycach budżetem w powiecie wrocławskim…

– …a moim zdaniem – największym budżetem wśród gmin miejsko-wiejskich na Dolnym Śląsku.

– Rzeczywiście, mamy w tym roku rekordowy budżet w wysokości 140 mln zł. Staramy się, aby nasz budżet rósł nie tylko przez inwestycje logistyczne i produkcyjne, ale chcemy, by do niego dokładali się nasi mieszkańcy. Każdy z nich płaci podatek dochodowy, a udział w podatku dochodowym od osób fizycznych stanowi znaczącą część wpływów do budżetu gminy. Corocznie kwota z podatków dochodowych wzrastała o około 2 mln zł, ale aby ją powiększyć, uruchomiliśmy loterię meldunkową, dzięki której można wygrywać ciekawe nagrody – np. laptopy i sprzęt fotograficzny. Z drugiej strony – mamy nadzieję, że wzrost liczby mieszkańców zameldowanych w naszej gminie spowoduje, iż unikniemy płacenia „janosikowego”, czyli wspomagania finansowego gmin biedniejszych.

Rozmawiał Sławomir Grymin

 

Share