Kąty Wrocławskie: Im lepiej, tym gorzej

Od wielu lat w tej gminie radni udzielali absolutoria jednogłośnie, ale w tym roku podsumowanie wykonania budżetu za rok 2016 było zaskoczeniem. Pomimo tego, iż zarówno Regionalna Izba Obrachunkowa, jak i komisje stałe urzędu miejskiego wydały opinie pozytywne dotyczące realizacji ubiegłorocznego budżetu, na 21 radnych czterech było przeciwnych udzieleniu absolutorium burmistrzowi. Jak więc widać, do miasta i gminy Kąty Wrocławskie także zagląda polityka, której kiedyś tutaj prawie nie było.

Kiedyś, przed laty, gdy gmina Kąty Wrocławskie była znacznie biedniejsza, w kąckim samorządzie pracowało się zgodniej i z większym entuzjazmem. Teraz, gdy jest jedną z najzamożniejszych gmin miejsko-wiejskich na Dolnym Śląsku i dalej rozwija się świetnie i w sposób zrównoważony, wystarczą małe niepowodzenia, aby niektórzy kontestowali ten rozwój, osiągnięcia własnego samorządu i – krótko mówiąc – usilnie szukali dziury w całym. Wystarczy zatem popatrzeć na ostatnią sesję absolutoryjną. W roku ubiegłym gmina wykonała 98,8 proc. zakładanego planu na kwotę, bagatela, 106 mln zł, a jej wydatki osiągnęły poziom 91,58 proc. Zrealizowano też 77 zadań inwestycyjnych na łączną kwotę 24 mln zł. Dla wielu samorządów, i to nie tylko w województwie dolnośląskim, ale też w innych regionach Polski, to wyniki nie do osiągnięcia. Ale niestety, dla niektórych kąckich radnych nie jest to powód do chwały. Widać apetyt zbytnio rośnie w miarę jedzenia i ważniejsze są partykularne interesy i indywidualne sprawy sołectw, w których są popierani, niż powodzenie gminy jako całości. Smutne to, ale prawdziwe.

– Im budżet Kątów większy, tym więcej inwestycji i zachodzi tym większe prawdopodobieństwo, że czegoś nie uda się zrobić tak, jak to sobie zaplanowaliśmy – mówi burmistrz Kątów Wrocławskich, Antoni Kopeć. – Wystąpiły problemy dotyczące kompleksu szkolnego szkoły w Sadkowie, gdzie będzie mieścić się przedszkole na 150 dzieci, które miało być oddane do użytku 1 września. Trafiliśmy na nierzetelnego wykonawcę inwestycji, zmuszeni byliśmy rozwiązać z nim umowę, obciążyliśmy go karami i wyłoniliśmy nowego wykonawcę. Ale przedszkole nie będzie gotowe zgodnie z wcześniejszym terminem i to spowodowało, że czterech radnych było za nieudzieleniem mi absolutorium. A przecież znakomitą większość zadań planowo wykonaliśmy i twierdzę, że generalnie budżet za rok 2016 zrealizowaliśmy dobrze!

W tym roku prawie wszystkie polskie samorządy mają problemy z zapewnieniem dzieciom miejsc w przedszkolach, bowiem muszą wykonywać polityczną wolę rządzących krajem, a wola ta nie zawsze jest racjonalna i sprzyjająca rozwojowi lokalnych społeczności.

– I choć w większości jesteśmy apolityczni, to trudno nam się całkowicie izolować od polityki – ocenia burmistrz Kopeć. – W ostatnim czasie najpierw wdrażaliśmy program 500+, a później mocno nagimnastykowaliśmy się nad zreformowaniem oświaty według woli politycznej rządzących państwem, która dotyczyła m.in. likwidacji gimnazjów. A teraz musimy sobie poradzić z przedszkolami. Dzisiaj w naszej gminie dla około 200 dzieci nie ma miejsc w przedszkolach, ale gdy opracujemy ostateczne listy chętnych do przedszkoli, ogłosimy konkursy skierowane przede wszystkim do przedszkolnych placówek niepublicznych funkcjonujących na terenie naszej gminy i tym placówkom będziemy płacić za przyjęcie dzieci z tej listy. Zamówiliśmy także estetyczne pawilony oświatowe, które zlokalizowane będą przy przedszkolu przy ul. Drzymały w Kątach Wrocławskich i będziemy mogli do nich przyjąć 45 dzieci, a ponadto zamierzamy stworzyć dwa oddziały przedszkolne przy Szkole Podstawowej nr 2. Poza tym około 40 dzieci przyjmie nowo uruchomione przedszkole w Krzeptowie. Mam nadzieję, że mimo problemów wszystkie chętne dzieci znajdą miejsca w naszych placówkach przedszkolnych.

S.G.

Share