Kąty Wrocławskie: O nas – my sami!

Rozmowa z Antonim Kopciem, burmistrzem Kątów Wrocławskich

Ostatnio oceniając 25 lat samorządu w Polsce, rozmawialiśmy o przeszłości, a teraz chyba czas na przyszłość. Co będzie w przyszłości ważne dla Kątów Wrocławskich? Czy ma pan jakąś konkretną wizję rozwoju gminy?
– Rzeczywiście ma pan rację, że nie wolno żyć przeszłością, bowiem ci, co nią żyją, stoją w miejscu, zatem się cofają. Posiadanie przyszłościowej wizji rozwoju jest obowiązkiem każdego włodarza gminy, a jeśli ktoś tego nie ma – nie ma pomysłu, co zrobić w przyszłości – to nie powinien być wójtem, burmistrzem lub prezydentem i nie zawracać ludziom głowy. Zawsze uważałem, że każdy, kto chce ubiegać się o włodarzenie gminą, powinien mieć wizję rozwoju tej gminy i jasno wytyczony cel, do którego winien dążyć. Tylko w ten sposób może inspirować swoich współpracowników do odpowiednich działań na rzecz lokalnej społeczności.
A jak się wypracowuje taką wizję rozwoju? Kładąc się wieczorem do łóżka i myśląc przed snem, czy też rozmyślając gdzieś na urlopie? Jak to naprawdę jest?
– To jest tak, jak to na przykład fachowcy opracowują na zlecenie gmin lub firm strategie rozwoju. Aby taką strategię opracować i wyznaczyć cel, na początek trzeba zrobić analizę SWOT, czyli posiąść wiedzę o aktualnym stanie w tym przypadku gminy, o jej silnych i słabych stronach i stanie posiadania. A jeśli ktoś nie wie zbyt dużo o mieście i gminie, a kreuje jakiekolwiek cele, to wszystko to szybko okaże się bardzo płytkie. Dlatego ważne jest, że jeśli ktoś się decyduje na kandydowanie na włodarza gminy, to musi dużo wcześniej tą gminą się interesować i wiedzieć, jakie ma ona szanse, atuty, niedociągnięcia i możliwości rozwojowe. Wtedy dopiero wyznaczanie celu jest właściwe i sensowne. Niestety, niektórzy kandydaci na włodarzy gmin tę wiedzę o swoich małych ojczyznach mają bardzo powierzchowną i wyznaczają sobie cele, które okazują się później nierealne. Mieszkańcy, którzy takim ludziom zawierzą przy urnach wyborczych, już po czterech latach najczęściej są nimi rozczarowani.
Jakie zatem największe atuty ma gmina miejsko-wiejska Kąty Wrocławskie?
– To przede wszystkim położenie, bogata infrastruktura, zasoby ludzkie i komunikacja, w której widzę duże możliwości jej rozwoju. Chcielibyśmy lepiej skomunikować naszą gminę z Wrocławiem, z którym jesteśmy skazani na współpracę. Warto podkreślić, że mamy ogromne zasoby intelektualne, ponieważ w naszej gminie zamieszkało wielu ludzi o wysokich kwalifikacjach i wykształceniu, których trzeba pozyskać właśnie dla rozwoju gminy.
A te słabsze strony gminy?
– To przede wszystkim sytuacja zewnętrzna w całym kraju, niespokojna sytuacja polityczna, która dzieli ludzi i ma wpływ także na samorządy. W samorządach – moim zdaniem – nie powinno być polityki, która jednak przekłada się na lokalne społeczności. A przecież decyzje o naszych codziennych sprawach powinny zapadać na naszym podwórku, a nie w gremiach politycznych jakichś partii czy w Warszawie.
Rozmawiał Sławomir Grymin
 

Gmina Kąty Wrocławskie ma 22 tys. mieszkańców (w mieście 6,5 tys.) i 36 miejscowości. Gmina jest odpowiedzialna za dwa gimnazja i siedem szkół podstawowych. Na terenie gminy działa około 2,5 tys. podmiotów gospodarczych i w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat bezrobocie spadło z prawie 30 proc. do 3,5 proc. Tutejszy samorząd stawiał i stawia głównie na budowę obiektów sportowo-rekreacyjnych przeznaczonych dla dzieci i młodzieży (hala widowiskowo-sportowa w Kątach Wrocławskich i sale sportowe przy szkołach w Jaszkotlu, Smolcu, Gniechowicach i Sadkowie). Przed kilkoma laty gmina Kąty Wrocławskie uplasowała się na pierwszym miejscu w Polsce w kategorii gmin miejsko-wiejskich w rankingu „Rzeczpospolitej” (tzw. Złota Setka) wyróżniającym najgospodarniejsze gminy, najlepiej dysponujące swymi finansami i najlepiej inwestujące.

 

W sierpniowym wydaniu tygodnika „Wprost” opublikowano ranking gmin, w których żyje się najlepiej w Polsce. W kategorii gmin miejskich i miejsko-wiejskich zwyciężyła gmina Kąty Wrocławskie (woj. dolnośląskie) przed Kórnikiem (woj. wielkopolskie) i Zakopanem (woj. małopolskie). O tym, że zwyciężyły Kąty Wrocławskie, zadecydował stabilny poziom dochodów i wydatków gminy, rosnące inwestycje i wydatki na kulturę i minimalne bezrobocie. Gmina wzorem największych miast realizuje projekt budżetu partycypacyjnego – oddaje część budżetu mieszkańcom, którzy współtworzą jej budżet, zgłaszając istotne ich zdaniem kwestie do rozwiązania, głównie drogi osiedlowe.

Share