Kłodzko – gmina: Robota na dobrym biegu

Rozmowa ze Stanisławem Longawą, wójtem gminy Kłodzko

Dzisiaj 13 listopada. Do końca roku całkiem blisko…

– Do końca kolejnego, pracowitego roku dla naszego samorządu. Był to także rok normalnej, bieżącej pracy dla dobra naszych mieszkańców, rok poszukiwania finansowych środków zewnętrznych i rozliczania tego, co udało się uzyskać w latach poprzednich. Mimo różnych spraw wewnętrznych od nas niezależnych wydaje mi się – mówię to bez fałszywej skromności – że pracujemy na niezłym biegu rozwojowym.

Czy ten dobry bieg oznacza, że zrealizowaliście wszystkie plany?

– Najważniejsze sprawy, strategiczne dla rozwoju gminy Kłodzko i dla naszej społeczności, zostały zrealizowane i już mamy przygotowane kolejne pomysły rozwojowe na następny rok. Używając kolokwializmu: czekamy teraz w blokach startowych na kolejne finansowe środki zewnętrzne, które pojawią się w roku 2015.

Jest pan już w roku 2015, a ja chciałbym jeszcze porozmawiać o 2013.

– Dobre planowanie nie polega na tym, aby myśleć tylko o tym, co będziemy robić w następnym miesiącu, ale trzeba przewidywać posunięcia daleko w przód, nawet na lata. Co do przyszłego roku, to projekt budżetu jest już oczywiście gotowy, niebawem trafi do Rady Gminy Kłodzko i Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu, ale musimy patrzeć daleko poza horyzont.

Jak było z gimnastyką przy budowaniu przyszłorocznego budżetu gminy?

– Trzeba było ponownie spojrzeć wnikliwie na zasadność wszystkich bieżących wydatków w gminie. W tym roku udało nam się znaleźć usprawnienie w dowozach uczniów do szkół, przechodząc na system biletów miesięcznych, co – nie pogarszając jakości dowozów – w skali roku daje gminie oszczędność w wysokości 200 tys. zł. Trzeba było sprawdzić wydatki osobowe – w szkołach, w innych placówkach oświatowych i oczywiście w samym Urzędzie Gminy Kłodzko. Warto też podkreślić, że zmieniają się w gminach zadania dotyczące pomocy społecznej i jak to zazwyczaj ostatnio bywa w takich przypadkach, samorządy będą bardziej obciążone finansowo na przykład w zakresie opieki nad rodzinami i dziećmi będącymi w pieczy zastępczej. Takie ekstra złotówki – które do tej pory nie były wydawane – trzeba teraz znaleźć. Nie wstrzymujemy prac remontowych, które pochłoną około pół miliona złotych, a na inwestycje wydamy ponad 6 mln zł. Są też poważne zadania, które będziemy kontynuować, np. budowa nowego centrum kulturalno-bibliotecznego w Bierkowicach i wielofunkcyjnego obiektu, który wzbogaci naszą bazę sportowo-kulturalną w Starym Wielisławiu. Przygotowujemy także dokumentację i projekty techniczne kolejnych zadań wodociągowo-kanalizacyjnych i budowy obiektów kultury. Choć w wielu naszych wioskach powstały świetlice wiejskie i domy ludowe, to nadal potrzeby w tym zakresie są niemałe i kolejne społeczności i sołectwa proszą o powiększenie ich bazy kulturalnej – chodzi o świetlice w Łącznej, Kamieńcu, Roszycach i Młynowie, a to jeszcze nie wszystkie miejscowości chcące wzbogacić swą bazę w następnych latach. Ponadto przygotowujemy się intensywnie do zmieniającego się prawa dotyczącego energetyki w budynkach, a w zasadzie efektywności energetycznej.

Za te zmiany trzeba będzie zapłacić

– …bowiem każdy publiczny budynek będzie miał wysoko zawieszoną poprzeczkę. Trzeba będzie spełniać między innymi odpowiednie warunki przeciwpożarowe. Mamy przygotowaną dokumentację czterech obiektów, w tym dwóch szkół podstawowych – w Ołdrzychowicach Kłodzkich i Krosnowicach – oraz remiz strażackich w Jaszkowej Dolnej i Ołdrzychowicach Kłodzkich. Tylko te cztery obiekty pochłoną aż 7 mln zł i bez zewnętrznego dofinansowania gmina sobie z tym obciążeniem finansowym nie poradzi.

Okres programowania 2007-2013 już się kończy. Zostały smutne resztki…

– …ale czasami nawet te resztki potrafią kogoś ucieszyć.

Nowy okres unijnego programowania całkiem blisko, choć realne pieniądze pojawią się zapewne w roku 2015. Będą to środki niemałe – kto wie, może to już ostatni przejaw takiej hojności UE. Polskie samorządy, aby skonsumować te kwoty, muszą mieć sporo środków własnych, a poza tym będą to pieniądze na duże projekty. Co gmina Kłodzko zechce wykroić z nowego unijnego tortu?

– Niestety, są bariery, które utrudniają samorządom dostęp do środków zewnętrznych. Gmina Kłodzko ma dość wysoki poziom zadłużenia, ale nie traci płynności finansowej. Na bieżąco śledzimy wszystkie dokumenty i projekty pojawiające się w regionie i w kraju. Zdajemy sobie sprawę z tego, że projekty mają być rozwojowe, a nie konsumpcyjne. Żałujemy, że jako gmina wiejska będziemy mieli dostęp do mniejszych środków w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Poza tym zdajemy sobie dobrze sprawę z tego, że najważniejszym wyzwaniem w Polsce będzie rozwój gospodarczy, czyli stwarzanie warunków aktywizujących przedsiębiorczość, począwszy od środowisk będących na marginesie życia społeczno-gospodarczego, czyli bezrobotnych. U nas w gminie grupa ludzi, którzy nie potrafią radzić sobie z codziennymi problemami, jest dość spora, ale ponadroczne doświadczenia z Centrum Integracji Społecznej spowodowały, że mamy pomysły z zakresu ekonomii społecznej, rozwoju turystyki wiejskiej i usług komunalnych, co może przynieść realne efekty. Ostatnio 60 osób bezrobotnych brało udział w warsztatach w CIS i kilkoro z nich w tym roku stanęło na własnych nogach. To na pewno sukces, który przemawia za tym, że warto włożyć wysiłek i wydać pieniądze, aby uratować od degradacji choćby jednego człowieka. Kolejnym etapem jest utworzenie spółdzielni socjalnej, a być może kilku.

Rozwój gospodarczy, jak zawsze, jest najważniejszy…

– …a my wiemy już, że Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna Invest-Park kupiła 8 ha w podstrefie Kłodzko i są to grunty, które zgodnie z deklaracją zarządu strefa zagospodaruje sama, inwestując środki własne. Wymaga to współdziałania z naszej strony, więc zadeklarowaliśmy się zbudować gminną drogę, która będzie obsługiwać ten teren podstrefy. Mamy też obszary zdegradowane, choćby po zakładach lniarskich w Ołdrzychowicach Kłodzkich, a ten teren po rewitalizacji gospodarczej mógłby być z pożytkiem wykorzystany. Będę namawiał radnych, aby w przyszłym roku postarać się o przejęcie – w toku postępowania egzekucyjnego – gruntów stanowiących własność niefunkcjonującej spółki, bez czynnego zarządu i niewywiązującej się z zobowiązań podatkowych. Teren ten jest dobrze skomunikowany i wyposażony w niezbędne media i mógłby stać się gminną strefą aktywności gospodarczej. Kontynuujemy działania mające na celu utworzenie lotniska w Boguszynie, trwają prace dotyczące planowania przestrzennego, do końca zimy zostanie opracowana inwentaryzacja przyrodnicza i przeprowadzane są konsultacje związane z wpływem lotniska na pobliskie obszary chronione.

Rozwojowi gminy Kłodzko przydałaby się także zmodernizowana trasa S8 i obwodnica Kłodzka.

– To zadanie drogowe jest realne, ale wymaga konsekwencji rządu. Cieszymy się z politycznej woli realizacji tej inwestycji, ale czekamy na środki finansowe, które rząd ma przeznaczyć na budowę obwodnicy. Trzy czwarte obwodnicy ma przebiegać przez gminę Kłodzko. Wiedzą o tym inwestorzy, a jeden z kamieniołomów, który był postawiony w stan upadłości, w przyszłym roku może znajdzie nabywcę. Znacznie trudniej będzie z wybudowaniem całej trasy S8. Tutaj determinacja musi być jeszcze większa.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share