Kondratowice: Klamka niebawem zapadnie

Rozmowa z Wojciechem Bochnakiem, wójtem gminy Kondratowice

Dzisiaj 19 listopada, więc projekt budżetu jest już pewnie gotowy…

– Tak, trafił do radnych i będziemy nad nim dyskutowali. To nie będą łatwe dyskusje, bo kołdra zawsze jest za krótka, a każdy z radnych ma swoje zadania i jeśli ja nie wprowadziłem ich do budżetu, to radni będą proponować autopoprawki.

A jaki będzie przyszłoroczny budżet?

– Mniejszy od budżetu na rok 2013 i dużo trudniejszy. Mniejszy dlatego, że ukończona już prawie została nasza główna inwestycja – kanalizacja gminy Kondratowice i budowa głównej magistrali. W sumie to oczyszczalnia plus 370 studzienek w ośmiu miejscowościach i część kanalizacji grawitacyjnej w Kondratowicach i Prusach. W pozostałych miejscowościach – Gołostowicach, Górce Sobockiej, Rakowicach, Księginicach, Karczynie i Białobrzeziu – jest kanalizacja ciśnieniowa. Warto przypomnieć, że przez rok nic nie mogliśmy robić, bo poprzednia firma zeszła z placu budowy. Ale wyłoniliśmy nowego wykonawcę, ten bardzo dobrze pracuje i zostało tylko wykończenie studni. Wszystkie prace ziemne są już za nami, a to jest najważniejsze, bo przecież idzie zima. Oczywiście najważniejsze będą przyłącza. Mamy już zakończoną dokumentację projektową 407 przyłączy do mieszkańców. Dodatkowe odcinki są stąd, że w międzyczasie ci, którzy najpierw nie podpisali umowy, a potem dowiedzieli się, że będą musieli podłączyć się na własny koszt, w ostatniej chwili wyrazili zgodę na podłączenie się do kanalizacji. Dokumentacja jest gotowa i będziemy starali się o środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, gdzie są pieniądze na przyłącza. Mechanizm jest prosty – 50 procent pożyczka, 40 procent dotacja, 10 procent wkład własny. Chcemy otrzymać środki w roku 2014, najpóźniej zaś do 2015 chcemy przyłączyć te 407 gospodarstw domowych.

A jak generalnie ocenia pan rok 2013?

– Był dobry, choć nie tak dobry jak 2012… A 2014 będzie trudniejszy, bo mamy obciętą subwencję oświatową, jak większość samorządów. Mamy też obciętą subwencję wyrównawczą, czyli „janosikowe” – także jak większość samorządów. Mamy też niższą stawkę podatku rolnego, wynika to z ceny kwintala żyta i daje pół miliona złotych, czyli dużo.

Jakie będą najważniejsze zadania infrastrukturalne w roku 2014?

– Przede wszystkim dokończenie inwestycji, na które mamy podpisane umowy z urzędem marszałkowskim na dofinansowanie. To budowa chodników w Górce Sobockiej, która – jak sama nazwa wskazuje – jest górką, więc będziemy to robić z rodzimego granitu. A drugie zadanie to budowa świetlicy wiejskiej w Strachowie, od dwóch lat to jest nowe sołectwo. Te zadania robimy z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Zostały nam jeszcze małe projekty z LGD, ale zobaczymy, czy otrzymamy na nie środki. Skończyliśmy teraz zadanie w ramach tzw. schetynówek – zrobiliśmy dwie bezpieczne zatoki autobusowe, jedną bardzo ważną przy nowym ośrodku zdrowia w Prusach, drugą w Kondratowicach, przy drodze powiatowej Strzelin – Wrocław.

Niebawem pojawią się niemałe pieniądze z nowego unijnego rozdania… Ma być jednak mniej pieniędzy dla gmin.

– Aktywnie uczestniczymy przy konsultacjach, jeśli idzie o Regionalny Program Operacyjny. Z tego, co wiem, znajdą się w nim środki na inwestycje wodno-kanalizacyjne dla gmin. Poza tym PROW i tak zostanie, choć w jakim będzie kształcie i na jakie cele, to się okaże. Ale pieniądze na obszary wiejskie będą! Na świetlice, place zabaw, odnawianie zabytków… Nie będzie w nowej Odnowie Wsi środków na inwestycje wodno-kanalizacyjne, więc te środki musimy znaleźć w RPO. Myślę, że wszyscy wójtowie będą o to zabiegać.

Rok 2014 to rok wyborów samorządowych. Będzie pan kandydował?

– Cóż, będę najpierw rozmawiać z kolegami z klubu, z którego startowałem. Klamka zapadnie w przyszłym roku.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share