Kondratowice: Wiatraki, ślimaki, wiatr…

Rozmowa z Wojciechem Bochnakiem, wójtem gminy Kondratowice

W naszym ludzkim życiu, także tym samorządowym, ważna jest zarówno przeszłość, jak i przyszłość. Zajmijmy się przeszłością, ponieważ pierwsza połowa tego roku już za nami. Jak ją pan ocenia w skali od jeden do pięciu?

– Myślę, że na czwórkę…

– …czyli było dobrze.

– Tak, ponieważ zakończyliśmy największą inwestycję w historii gminy Kondratowice, czyli budowę kanalizacji sanitarnej. Zbudowano oczyszczalnię ścieków i sieć kanalizacyjną ze studzienkami w siedmiu miejscowościach, dzięki czemu 3200 osób – na 4500 mieszkańców naszej gminy – ma możliwość podłączyć swoje domostwa do kanalizacji. Opracowaliśmy również dokumentację projektową 426 przyłączy kanalizacyjnych – czyli to, co mieszkańcy mieli wykonać własnym sumptem, myśmy zrobili za nich i teraz szukamy środków finansowych, aby zrobić ludziom także te zaprojektowane przyłącza. Złożyliśmy wniosek i czekamy na jego rozstrzygnięcie. Jeśli zostanie rozstrzygnięty pozytywnie, to 3 mln zł zostanie mieszkańcom w kieszeniach. Wtedy też wykonamy przyłącza na przełomie tego i następnego roku, aby 30 lipca roku 2015 osiągnąć efekt ekologiczny – podłączenia domów i gospodarstw naszych mieszkańców do kanalizacji sanitarnej. Zrobimy to krok po kroku, miejscowościami, ponieważ oczyszczalnia ścieków składa się z czterech modułów i po kolei uruchamiać będziemy każdy moduł.

Nastąpi skok cywilizacyjny, a to, co jest normą w Europie Zachodniej, przychodzi wreszcie do was…

– …i to bardzo dobrze! Wprawdzie rury zakopywane w ziemię nie są tak efektowne jak inne inwestycje – szkoły, przedszkola, boiska, oświetlenie lub baseny, ale ludzie coraz bardziej doceniają podstawowe zdobycze cywilizacji, do których należy właśnie kanalizacja. Zadzwonił do mnie ostatnio znajomy – mieszkaniec naszej gminy – i poprosił, abym powiedział mu coś o inwestycjach kanalizacyjnych w gminie i o tym, kiedy będą przyłącza. Znajomy ów gdzieś przeczytał, że jak do połowy przyszłego roku gminy nie będą miały kanalizacji, to będą płacić słone kary. Spytał, czy nam to grozi. Odpowiedziałem, że naszej gminy to nie dotyczy, ale prawdą jest, że ponad połowie polskich gmin takie kary grożą.

Z inicjatywy starosty strzelińskiego Norberta Raby powstał Rolniczy Obszar Interwencyjny…

– …i jest to – moim zdaniem – bardzo dobry pomysł, który popieramy. Przecież Kondratowice są typową gminą rolniczą, choć na naszym terenie występują złoża granitu i bazaltu. Ale rolnictwo zawsze tutaj było, jest i pewnie będzie, bowiem jesteśmy bogaci w najlepsze ziemie w regionie i w ROI widzimy ogromną szansę cywilizacyjną. W okolicy Białobrzezia mamy przygotowane grunty, które są własnością gminy w użytkowaniu wieczystym. Teren jest odrolniony, przygotowaliśmy plany zagospodarowania przestrzennego, według których ziemia ta przeznaczona jest pod przetwórstwo rolno-spożywcze. W strategii województwa dolnośląskiego jest ujęte, że na takim obszarze powinien powstać zakład przetwórstwa rolno-spożywczego i będziemy dążyć do tego, aby stało się to na terenie naszej gminy. Byłyby nowe podatki dla gminy, miejsca pracy i zyskaliby kontrahenci, czyli kondratowiccy rolnicy, którzy uprawialiby właśnie dla tego zakładu przede wszystkim warzywa. W tej sprawie rozmawiałem już z przedsiębiorcą reprezentującym kapitał polsko-hiszpański, który jest zainteresowany lokalizacją swojej firmy na terenie naszej gminy.

Czy realizujecie inwestycje jeszcze z ubiegłego unijnego programowania?

– Tak, to wspomniana przeze mnie kanalizacja, poza tym dwa duże zadania z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, kończymy budowę świetlicy w Stachowie, w Górce – gdzie od XIV wieku wydobywany jest granit – będą granitowe chodniki, a poza tym w ramach Lokalnej Grupy Działania „Gromnik” stare bezużyteczne przystanki zamienimy na turystyczne punkty informacyjne. Ponadto wyremontujemy świetlice w nowym sołectwie Białobrzezie.

Co z wiatrakami?

– Wszystko się ślimaczy i dzisiaj w Borowie wraz z wójtem Waldemarem Grochowskim mamy spotkanie z inwestorem z Republiki Czeskiej. Wychodzi na to, że z dużej chmury mały deszcz i liczba wiatraków będzie ograniczona.

A co z wyborami samorządowymi?

– Jak większość urzędujących włodarzy gmin, przygotowuję się do startu w wyborach, a ludzie zweryfikują, czy moje osiem lat zarządzania było dobrym okresem dla gminy Kondratowice i zdecydują, czy dobrze pracowałem i czy dalej mi zaufają.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share