Krośnice: Najważniejsze są potrzeby mieszkańców

Znaleziono tu skarb monet rzymskich świadczący o przebiegającym przez te tereny szlaku bursztynowym i kontaktach handlowych z imperium rzymskim, a około roku 1000 założono kasztelanię milicką, w skład której weszła ziemia krośnicka. Same Krośnice wymieniane są w dokumentach z XIV wieku. W roku 1329 książę Konrad I Oleśnicki złożył hołd lenny królowi czeskiemu i tak ziemie milickie zostały oderwane od Polski aż do roku 1945. Dzisiejsze wyzwania, przed którymi staje gmina Krośnice – choć na pewno mniej dramatyczne niż te średniowieczne – są dla miejscowego samorządu i całej społeczności nie mniej ważne.

W XXI wieku dolnośląska gmina Krośnice, leżąca na północ od Wrocławia, jest częścią powiatu milickiego i rozciąga się na styku Obniżenia Głogowsko-Milickiego z Wałem Trzebnickim. Ze względu na wspaniałe walory przyrodnicze – położenie wśród największego skupiska stawów w Europie – prawie cały teren gminy objęty został ochroną, wchodząc w skład Parku Krajobrazowego Doliny Baryczy. Ta wspaniała ziemia jest wymarzonym miejscem dla ornitologów, rowerzystów, kajakarzy i turystów wszelkiej maści, pragnących zasmakować nieskażonej przyrody. Gmina Krośnice to także zwyczajne życie miejscowej społeczności, wraz ze wszystkimi ludzkimi bolączkami, radościami i dramatami. To również starania lokalnego samorządu, zabiegającego, aby tych gorszych dni było jak najmniej i aby życie mieszkańców gminy było coraz lepsze.

– Złożyliśmy już kilka wniosków dotyczących pozyskania środków finansowych z nowego unijnego programowania, m.in. na termomodernizację, na nasze gminne drogi i oddziały przedszkolne – mówi Andrzej Biały, wójt gminy Krośnice. – Właśnie możliwości pozyskania środków pozabudżetowych są dla nas sprawa priorytetową. Chcę podkreślić, że choć nasza sytuacja finansowa powoli się stabilizuje, to zadłużenie gminy nie zniknęło i dlatego nie mamy zbyt dużo wolnych środków. Nie stać nas na przykład na wyremontowanie kilkukilometrowej drogi, a przy dofinansowaniu takiej inwestycji na odpowiednim poziomie sprawa staje się o wiele prostsza, bowiem przy wyłożeniu mniejszego wkładu własnego zrobić można znacznie więcej. Ma to dla nas kapitalne znaczenie, chcemy pozyskać środki finansowe na oddziały przedszkolne w ramach rozbudowy szkoły w Bukowicach, a w ramach termomodernizacji – na remonty dwóch świetlic wiejskich i jednego zakładu budżetowego.

Wójt Andrzej Biały w kampanii wyborczej obiecał wyborcom, że jeśli wygra wybory, to bardzo ważne dla niego będą potrzeby mieszkańców i słowa stara się dotrzymać.

– O tych potrzebach słyszę na sesjach i komisjach, na zebraniach wiejskich i wszędzie tam, gdzie spotykam się z ludźmi – podkreśla wójt – a mieszkańcom chodzi przede wszystkim o naprawę gminnych i powiatowych dróg, uliczne oświetlenie. Istotne także będzie zabezpieczenie naszej gminy w wodę. Po ostatnim suchym roku wyszły na wierzch problemy z siecią wodociągową, która w ekstremalnej sytuacji działała na granicy wydolności, i w związku z tym musimy w roku 2017 podjąć kroki zmierzające do naprawy tej sytuacji. Dzisiaj wykonujemy dokumentację i projekt, a później zmodernizujemy stację uzdatniania wody i trzeba będzie wybudować wodociąg, który połączy stację uzdatniania wody z siecią wodociągową.

Mimo niełatwych problemów – przede wszystkim finansowych, wynikających z zadłużenia gminy – krośnicki samorząd dobrze spisał się w pierwszym półroczu tego roku. Wiele spraw – zaniedbanych przez poprzedników – zostało już uporządkowanych. A krośnicka kolejka wąskotorowa kwitnie, maj był dla niej rekordowy, głównie ze względu na liczbę turystów z niej korzystających. Ludzie przyjeżdżają do Krośnic, podziwiają m.in. wspaniałe walory przyrodnicze gminy i pewnie będą wracać – tu, gdzie woda czysta, wielu pierzastych współbraci w powietrzu i wielu przyjaznych ludzi na ziemi.

HS

Share