Kudowa-Zdrój: Jedyna taka – zdrowa i rozśpiewana

Ma prawie wszystko. Urokliwe miejsca, doskonałe walory lecznicze, atrakcje dla aktywnych i tych troszkę leniwych, cuda przyrody.

Przyrodnicze i uzdrowiskowe właściwości sprawiły, że Kudowa-Zdrój to miejsce ściągające kuracjuszy i turystów w zasadzie przez cały rok. Świetne trasy do turystycznych wędrówek (chociażby Szlak Ginących Zawodów), niezwykłe muzea (np. Muzeum Żaby czy Muzeum Zabawek), mineralne źródła (ciepłe i zimne), trasy rowerowe (np. międzynarodowa trasa im. Masaryka), bliskość jedynych w swoim rodzaju Gór Stołowych… To tylko niektóre elementy składające się na niezwykłość tego miejsca, w którym na każdym kroku natkniemy się na zabytkowe sanatoria i pensjonaty.

Kudowa-Zdrój to także miejsce znaczących imprez, które ściągają nad granicę z Czechami rzesze fanów. Niektóre z nich mają wieloletnią tradycję. Inne dopiero się narodziły, ale już wiadomo, że czeka je wielka przyszłość. Do tych ostatnich należy CZ-PL Festival, którego pierwsza edycja odbyła się w lipcu ubiegłego roku. Inicjatorem Festiwalu Piosenki Polskiej i Czeskiej jest Paweł Królikowski, który wierzy, że wspólną kulturalną zabawą i dobrze zaśpiewaną piosenką można połączyć dwa bliskie narody, tak aby chciały się jeszcze bardziej polubić oraz intensywniej ze sobą współpracować. W ubiegłym roku robili to wyśmienicie czeski pieśniarz i poeta Jaromir Nohavica (w Polsce chyba nie potrzebuje żadnej reklamy; któż nie zna jego „Komety”…) i Andrzej Sikorowski. Ten polsko-czeski dialog muzyczny poprowadził jedyny w swoim rodzaju Artur Andrus – dziennikarz, autor tekstów piosenek, artysta kabaretowy. Dobra energia tego wydarzenia na pewno zaprocentuje.

Przykładem, że jak coś jest dobre, to zostaje w Kudowie-Zdroju, jest Międzynarodowy Festiwal Moniuszkowski. W sierpniu ubiegłego roku odbył się już po raz 54. Gwiazdą inauguracyjnego koncertu była czeska sopranistka Petra Froese. W ramach festiwalu odbył się koncert poświęcony pamięci Marii Fołtyn – śpiewaczki, założycielki Towarzystwa Miłośników Muzyki Moniuszki. Od kilku lat stałym elementem programu jest koncert laureatów Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Andrzeja Hiolskiego.

Tradycyjnie, ostatniego dnia festiwalu ulicami miasta przeszedł korowód moniuszkowski. W ten sposób władze miasta, artyści, zaproszeni goście, mieszkańcy i turyści przebrani w tradycyjne sarmackie stroje oddają cześć wybitnemu kompozytorowi. W ubiegłym roku była też niespodzianka. Festiwal zakończył „Don Giovanni” Mozarta. Spektakl był efektem pracy uznanego w świecie opery reżysera Roberto Skolmowskiego ze studentami Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu.

Wczesna jesień to natomiast w Kudowie-Zdroju czas bardzo smakowity. Ubiegłoroczne trzydniowe Forum Tradycji to m.in. Jarmark Produktów Regionalnych i Rękodzielniczych. Jeden dzień upłynął pod znakiem gulaszu z wołowiny. Kolejnego królowała gęsina. Pokazano również, jak uwarzyć dobre piwo i jak upiec smaczny domowy chleb. A wszystko to w otoczeniu muzyki źródeł, która rozbrzmiewała w Parku Zdrojowym.

Kudowa-Zdrój czeka na każdego. I każdemu na pewno coś zaproponuje.

(tmt)

Share