Łagiewniki: Potrzebne przedszkole i basen

Rozmowa z Januszem Szpotem, wójtem gminy Łagiewniki

Co jest dzisiaj najważniejszym infrastrukturalnym priorytetem gminy Łagiewniki?
– Powiatom dzierżoniowskiemu, ząbkowickiemu i kłodzkiemu Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego przyznał określone środki finansowe z nowego unijnego programowania. Powiaty między siebie podzieliły te pieniądze w stosunku do liczby ludności je zamieszkującej. Gminie Łagiewniki także przypadła jakaś pula pieniędzy i planujemy budowę przedszkola. Szkoła mieści się u nas w starym, piętrowym budynku, a niezbędne jest powstanie oddziału przedszkolnego, marzy nam się basen i dlatego zgłosiliśmy się do programu „Dolnośląski Delfinek”. Chcę podkreślić, że od dawna stawiamy na rozwój oświaty, aby zatrzymać na terenie naszej gminy młodych ludzi i spowodować, żeby chcieli u nas mieszkać. Mamy zespół szkół, mamy klasy sportowe, niezłą bazę sportową, „orlika”, boisko lekkoatletyczne, ale brakuje nam właśnie basenu.
Jaki to ma być basen?
– Zwykły kryty basen – nie jakiś aquapark – w którym dzieciaki mogłyby uczyć się pływać. Jest to całkiem realne marzenie. Program „Dolnośląski Delfinek” dotyczy budowy basenów kilkunastometrowych, a nas ewentualnie będzie interesować budowa pływalni długości 25 metrów. Dlatego, że jak już coś robić, to działać z wyobraźnią, a przecież chodzi m.in. o organizację zawodów sportowych, które najlepiej przeprowadzać na basenie pełnowymiarowym. Czyli w pierwszej kolejności budowa przedszkola, a następnie basenu. Otrzymaliśmy też zapewnienie, że dostaniemy około czterech hektarów pod budowę przedszkola i basenu i teraz trwają zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Łagiewniki są gminą rolniczą
– …ale w tym roku po raz pierwszy w historii gminy podatek od osób fizycznych przewyższył podatek rolny, czyli kierunek przyciągania do naszej gminy nowych mieszkańców okazał się słuszny.
Wygląda na to, że wasza konsekwencja skutkuje, a dobrze pamiętam, jak przed kilku laty mówił pan o tym, że warto starać się o nowych osadników.
– Zrobiliśmy to razem z Radą Gminy Łagiewniki i dzisiaj daje to wymierne efekty.
Konfucjusz mówił: „każda, nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku”, a te pierwsze kroki zmieniające waszą gminę dawno już poczyniliście.
– To zasługa całego naszego zespołu, radnych i moich współpracowników z urzędu gminy. Samemu trudno coś dobrego zdziałać, lepiej zgodnie współdziałać.
Jeśli buduje się przedszkola, to znaczy, że się rodzą dzieci. A dzieci rodzą się najczęściej tam, gdzie rodzice mają szanse je wychować i wykształcić, tam, gdzie czują się bezpiecznie i tam, gdzie mają pracę. Krótko mówiąc – tam, gdzie się dzieje dobrze, gdzie ludzie chcą żyć.
– Na pewno jest tak, jak pan mówi, ale trzeba dodać do tego nasz ważny atut, czyli położenie gminy Łagiewniki w pobliżu Wrocławia. A przecież mamy już potwierdzenie, że będzie budowana do Wrocławia droga czteropasmowa. Ułatwi to komunikację Łagiewnik z Wrocławiem i ulepszy skomunikowanie z Kotliną Kłodzką i Górami Sowimi. Warto też podkreślić, że atutem gminy Łagiewniki jest różnorodność pięknych krajobrazów.
A jak przeżyliście suszę?
– Dotknęła nas boleśnie, jak wiele dolnośląskich gmin, ale na szczęście ominęły nas inne anomalie pogodowe – wichury i grady, które w wielu miejscach powodowały duże straty materialne. Podczas suszy nie mieliśmy jednak problemu z zaopatrzeniem mieszkańców w wodę, ponieważ przed dwoma laty wywierciliśmy dodatkowo dwie studnie i w tym roku to zaprocentowało.
Rozmawiał Sławomir Grymin 

Share