Milicz: Między niebem a ziemią

Już w sierpniu na rogatkach Milicza stanęły słomiane kukły gospodyni i gospodarza zapraszające na wojewódzkie dożynki. Bez wątpienia się sprawdziły, bo na dolnośląskie Święto Plonów, które odbyło się 13 września, zjechało kilka tysięcy osób.

Milicz po raz pierwszy był organizatorem dożynek wojewódzkich na Dolnym Śląsku i z pełnym przekonaniem trzeba stwierdzić, że dziesiątki osób, które były zaangażowane w to przedsięwzięcie, wykonały swoją pracę znakomicie.
Dolnośląskie Święto Plonów rozpoczęło się uroczystą mszą świętą na milickim Rynku. Eucharystii przewodniczył metropolita wrocławski arcybiskup Józef Kupny. Podczas homilii, zwracając się do rolników, rybaków, sadowników, mówił między innymi: – Poprzez waszą pracę, która owocuje dobrami służącymi nam za pożywienie, podobni jesteście do bliskich współpracowników Jezusa, którzy razem z Nim dzielą troskę o człowieka. Chrystus rozumie ludzi pracy, bo sam był człowiekiem pracy – rzemieślniczej, jak Józef z Nazaretu. W pracy ujawnia się szczególny rys podobieństwa do Boga Stwórcy, który na kartach Księgi Rodzaju przedstawiony jest jako Bóg pracujący, stwarzający świat.
Metropolita wrocławski zwrócił też uwagę, że dożynki to uroczystość „między niebem a ziemią”, bo patrzymy na owoce ziemi, ale i spoglądamy w niebo.
Po zakończeniu mszy świętej ulicami Milicza przeszedł (i przejechał) wyjątkowy korowód dożynkowy. Na jego czele w przystrojonych bryczkach jechali starostowie dożynek Eugenia Roszak i Zdzisław Przewoźny, arcybiskup Józef Kupny, burmistrz Milicza Piotr Lech i marszałek województwa Cezary Przybylski. Dalej konie ciągnęły wystrojonych muzykantów. W pochodzie prezentowali się przedstawiciele dolnośląskich powiatów, a na lawetach jechały niezwykłe dożynkowe wieńce. Dożynkową paradę kończyła kolumna zabytkowych traktorów, które później można było oglądać na terenie byłego lotniska, gdzie odbywały się główne uroczystości Dożynek Województwa Dolnośląskiego.
Po uroczystym ceremoniale dożynkowym, z chlebem do wszystkich uczestników wyszli burmistrz Milicza i marszałek województwa. Wcześniej Piotr Lech, włodarz gminy Milicz, powiedział między innymi: – Święto Plonów jest hołdem składanym tym, którzy pracują i żyją z roli. Pracują i żyją w zgodzie z naturą. Witam serdecznie wszystkich, ale przede wszystkim rolników, sadowników i rybaków, a także organizacje i instytucje, które pracują na rzecz polskiego rolnictwa i je wspierają.
Cezary Przybylski, marszałek Dolnego Śląska, w krótkim wystąpieniu zwrócił uwagę, że praca rolników to ogrom znoju i trudu, bez którego nie byłoby na naszych stołach chleba. – To chyba jeden z tych niewielu zawodów, w których bardzo dużo zależy także od czynników zewnętrznych – mówił marszałek. – W naszym regionie 7200 gospodarstw ucierpiało z powodu suszy. Brak deszczu dotknął 125 tysięcy hektarów. Wiem, że nie było łatwo. Tym większy mój szacunek dla waszej pracy.
Joanna Bronowicka, wicewojewoda dolnośląska, podziękowała wszystkim żyjącym z pracy na roli. Zwróciła uwagę, że pracę rolników widać chociażby w dożynkowych wieńcach, które są dziełami sztuki. Wieńce to symbol tradycji, ale także wspólnoty, zespołowego działania. Do uczestników Dożynek Województwa Dolnośląskiego list gratulacyjny wystosował także prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.
Dożynki w Miliczu to także dziesiątki stoisk. Wszędzie pachniało świeżym chlebem, pieczonymi kiełbaskami, no i oczywiście wyśmienitymi rybami.
Dolnośląskie Święto Plonów to również liczne konkursy. Bez wątpienia najważniejszym był ten na najpiękniejszy wieniec dożynkowy. Laur pierwszeństwa trafił do twórców wieńca z Chwalibożyc w gminie Oława. Natomiast drugie i trzecie miejsce zdobyły wieńce z Ratowic w gminie Czernica (powiat wrocławski) i z Suszyny w gminie Radków (powiat kłodzki).
Milickie dożynki zakończył gorąco przyjęty wieczorny koncert Kamila Bednarka oraz pokaz ogni sztucznych.
Tomasz Miarecki 

Share