Olesno: Miasto róż

Jest na mapie Opolszczyzny miejsce, którego historia, uroda krajobrazu, zabytki są naprawdę wyjątkowe. To Olesno i cała oleska ziemia. Warto się o tym przekonać, przyjeżdżając do miasta, którego symbolem jest najpiękniejszy z kwiatów – róża, która znalazła się w oleskim herbie.

Wiele stanowisk archeologicznych potwierdza, że życie toczy się tu od zamierzchłych czasów – warunki naturalne i dogodne położenie sprawiły, że już w neolicie pojawili się tu ludzie. Lasy, doliny rzek, położenie na skrzyżowaniu europejskich szlaków handlowych sprzyjały rozwojowi tego regionu. Założenie miasta przypisuje się wrocławskiemu księciu Henrykowi Brodatemu I, który w roku 1208 polecił wybudować tu zamek myśliwski – i tak rozpoczęła się długa historia oleskiej ziemi. Nazwa „Olesno” pojawiła się już w dokumencie z roku 1226 wystawionym przez biskupa Wawrzyńca. Lokacji Olesna dokonał w roku 1275 książę opolski Władysław I, a od początku istnienia Olesna mieszkańcy zajmowali się rolnictwem i hodowlą bydła. Uprawiano tu nawet – w winnicach założonych przez kanoników regularnych – winną latorośl! Doskonale rozwijały się handel i rzemiosło, Olesno z czasem stało się głównym ośrodkiem gospodarczym tego regionu, a jego mieszkańcy utrzymywali kontakty handlowe z Czechami, Morawami, Wrocławiem i stołecznym Krakowem.

Niestety, przełom XVI i XVII wieku przyniósł złe czasy – pożary, klęski żywiołowe, epidemie. Ale przyniósł też pod koniec wieku XVII bujny rozwój oleskiego rzemiosła. Wiek XVIII to czas epidemii dżumy i wojen śląskich, ale i czas rozwoju – co roku odbywały się tu cztery jarmarki i targi bydlęce, dalej dynamicznie rozwijało się rzemiosło. Potem były wojny napoleońskie, niespokojny czas Wiosny Ludów i czas ożywienia narodowego na Górnym Śląsku: w Oleśnie wychodził wtedy pierwszy lokalny tygodnik, wydawany w języku polskim – „Telegraf Górnośląski”. Z miastem związany był Józef Lompa, pierwszy folklorysta na Górnym Śląsku, nauczyciel i badacz dziejów Olesna. Przełom XIX i XX wieku to w dziejach miasta czas koegzystencji kultur i religii, czas tolerancji i czas, gdy na partyjce skata w winiarni Cassela spotykali się rabin, pastor ewangelicki i katolicki proboszcz.

Po I wojnie światowej, w wyniku podziału Górnego Śląska, Olesno znalazło się w Niemczech i dobrze się rozwijało, wracając do powojennej normalności. Po II wojnie w Oleśnie zamieszkali przybysze z Kresów Wschodnich i stali się kolejnym elementem mozaiki tworzącej współczesne oblicze miasta, które w swej historii należało do Piastów opolskich, Czech, Austrii, Niemiec… Miasta znakomicie się rozwijającego, co widzą i mieszkańcy, kontynuujący wielesetletnią tradycję: jeśli coś się źle dzieje, to nie należy załamywać rąk! I dzięki temu miasto i gmina rozwijały się i rozwijają, są coraz piękniejsze, coraz przyjaźniejsze tym, którzy tu znaleźli swój dom, i tym, którzy do Olesna przyjeżdżają z wizytą. A przyjeżdżać tu warto, bowiem długa i barwna historia pozostawiła po sobie bardzo interesujące zabytki, a piękno przyrody wciąż zapiera dech w piersi.

Olesno stawia przed przybyszem trudny dylemat: od czego zacząć jego poznawanie? Najlepiej chyba od zwiedzenia najstarszej świątyni miasta, kościoła parafialnego pw. św. Michała, w którego dokumencie erekcyjnym Olesno po raz pierwszy pojawia się w annałach. Przez stulecia świątynią opiekowali się zakonnicy – augustianie, gotyckiej świątyni nie omijały pożary ani wojenne zawieruchy. Ale mieszkańcy zawsze starali się swoją świątynię odbudować i dziś jest ona jednym z symboli tej ziemi. W kościele podziwiać można barokowe ołtarze, wśród nich ołtarz Matki Boskiej Szkaplerznej, dziś – Matki Boskiej Oleskiej. Od 2006 roku kościół upiększają nowe, wykute w miedzi drzwi z motywami zaczerpniętymi z angelologii i nowy, posoborowy ołtarz.

Niedaleko z kościoła św. Michała na oleski rynek, który po rewitalizacji (nagrodzonej przez marszałka opolskiego jako Najlepsza Przestrzeń Publiczna Województwa Opolskiego 2014) stał się miejscem wyjątkowym – piękny ratusz, pomnik św. Jana Pawła II, kolumna maryjna z XVII wieku, nowa fontanna i pięknie odrestaurowane kamienice tworzą miejsce, którego klimat sprzyja budowaniu oleskiej wspólnoty.

Największym skarbem ziemi oleskiej jest oddalony o 1,5 km od stolicy gminy kościół pątniczy pw. św. Anny, świątynia o średniowiecznym rodowodzie i legendarnych korzeniach. Jej początki związane są z legendą o cudownie uratowanej przez św. Annę dziewczynie o imieniu Anna. Wizerunek Babki Chrystusowej wisiał na starej sośnie, wokół której świątynia została wybudowana, i do tego drzewa ostatkiem sił dobiegła ścigana przez zbójców dziewczyna. Upadła na kolana i o ratunek prosiła swą patronkę. I wydarzył się cud! Zbójcy przeszli obok, bo dziewczyna stała się dla nich niewidzialna. Pierwszy niewielki kościółek, wybudowany wokół owej sosny, powstał w roku 1444, kolejny został poświęcony w roku 1518, w latach 1669-1670 dobudowano doń pięć kaplic. I tak powstała drewniana oleska róża, perła architektury drewnianej, arcydzieło na miarę europejską. Jej największym skarbem jest późnogotycka figurka św. Anny Samotrzeciej. Coroczny odpust w dniu św. Anny – 26 lipca – gromadzi tu tłumy pielgrzymów. A w pogodne niedziele pielgrzymi i mieszkańcy Olesna wędrują do Uroczyska Siedmiu Źródeł, które od kościoła św. Anny jest nieodległe.

Te kilka wymienionych miejsc to zadanie obowiązkowe dla każdego, kto na ziemi oleskiej postawi stopę. Ale jest jeszcze tak wiele do zobaczenia i w mieście, i w gminie: cmentarz żydowski przy ul. Młyńskiej, pomnik Powrotu Ziem Piastowskich do Macierzy, kościół św. Marii Magdaleny w Starym Oleśnie, szlak sanktuariów z kościołem św. Rocha w Grodzisku… I koniecznie Muzeum Regionalne, mieszczące się w pięknej barokowej kamieniczce, w którym obejrzeć można m.in. wystawę „Dzieje miasta Olesna”, pełną pamiątek po tych, którzy to piękne miasto stworzyli.

Skąd się wzięła nazwa „Olesno”? Legenda mówi, że to książęta – goście założyciela osady Henryka Brodatego, widząc piękną, gęsto zalesioną okolicę, krzyknęli: „Jak tu leśno!”. I nadal jest tu leśno, bowiem cała oleska ziemia pochwalić się może nieskażoną przyrodą, więc dziś nie tylko bardzo liczne zabytki przyciągają turystów. Są tu zresztą nie tylko piękne lasy. Niezwykle atrakcyjne są także zbiorniki wodne w Kucobach i Starym Oleśnie, a Oleska Laguna to jeden z największych i najatrakcyjniejszych na Opolszczyźnie obiektów rekreacyjno-sportowych. A do tego liczne trasy rowerowe, szlaki turystyczne, ścieżki konne – każdy znajdzie tu coś dla siebie. Także ci, którzy kochają obserwować i fotografować zwierzęta, bowiem spotkać tu można m.in. drapieżne ptaki, a wśród nich (w Boroszowie) orły bieliki.

A skąd herbowa róża? Niemiecka nazwa „Rosenberg” wywodzi się (jak mówi legenda) od krzewów róż, bujnie tu rosnących, ale przede wszystkim – od kwiatu Najświętszej Maryi Panny, zwanej Różą Duchowną (Rosa Mystica). I tak obie nazwy – i ta od róży, i ta od lasu – związane są z niezwykłą urodą oleskiej ziemi, z jej bogatą historią, dziedzictwem kulturowym i historycznym. „Bez Olesna ani Róż!” – głosi oleskie hasło, pięknie zawsze demonstrowane podczas Dni Olesna, odbywających się corocznie w ostatni weekend lipca. Posłuchajmy więc wezwania: „Różajmy do Olesna”!

Anita Tyszkowska

Share