Prusice: Nie ma jak fajne zastrzyki

Rozmowa z Igorem Bandrowiczem, burmistrzem Prusic

Dzisiaj 8 marca, Dzień Kobiet, a w Urzędzie Miasta i Gminy w Prusicach niemało pracowników to właśnie kobiety. Jak pan ocenia pracę pań?

– Przed chwilą skończyliśmy ceremoniał związany z obchodami Dnia Kobiet. W naszym urzędzie pań jest mniej więcej połowa. Są przede wszystkim bardzo skrupulatne i z tego powodu bardziej od mężczyzn nadają się na urzędników.

Dlaczego?

– Ponieważ bardziej pilnują dokumentacji, a generalnie są dokładniejsze i bardziej odpowiedzialne od mężczyzn.

Do niedawna miał pan przecież świetną zastępczynię, panią Kazimierę Rusin, która jest już na emeryturze…

– … serdecznie panią Kazimierę pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego! O mojej byłej zastępczyni mogę mówić jedynie w samych superlatywach.

Na początku roku mówiliśmy o budżecie Prusic i o planach, a teraz proponuję porozmawiać o realizacji tego budżetu.

– Czekamy z utęsknieniem, aż ruszy Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, bowiem mamy kilka projektów, które chcemy realizować właśnie dzięki PROW. Dzisiaj przygotowujemy duże projekty dotyczące rewitalizacji Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Prusicach, a ponadto składamy wniosek na informatyzację całej gminy, zakup nowoczesnego sprzętu do obsługi klientów, co polepszy pracę administracji. Ponadto myślimy o nowoczesnym systemie dla naszego Związku Gmin Bychowo, zajmującego się wodociągami, i o nowoczesnym systemie zarządzania zdrowiem przy naszym prusickim ośrodku zdrowia. Przygotowujemy także projekty pod budowę w Skokowej dużego kompleksu szkolno-gimnazjalnego, który będzie efektem centralizacji dwóch szkół, chcemy też zbudować ścieżkę rowerową. Warto podkreślić, iż otrzymaliśmy z resortu kultury 300 tys. zł – 100 tys. zł na kościół pw. św. Józefa i 200 tys. zł na kościół w Pawłowie Trzebnickim. Mamy też podpisane porozumienie z Dolnośląską Służbą Dróg i Kolei, dzięki któremu remontowana jest droga wojewódzka nr 342 między Strupiną a przejazdem kolejowym w Skokowej, wraz z budową chodników w Skokowej. Złożyliśmy również wniosek do Terenowego Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych, zamierzamy wybudować plac zabaw w Prusicach i chcemy wybudować mały kompleks i zagospodarować skwer w Strupinie. Do zrobienia mamy też w tym roku trzy boiska sportowe: w Pawłowie Trzebnickim, Krościnie Wielkiej i Strupinie. Tak więc tegorocznych inwestycji jest niemało i choć może nie są one zbyt duże i spektakularne, to na pewno są bardzo potrzebne społeczności naszej gminy.

Jest czas na wielkie inwestycje, przychodzi też pora na te mniejsze zadania, które są nie mniej oczekiwane przez ludzi. Dużo zależy też od tego, o jakie zewnętrzne środki finansowe gmina może się starać. Przecież z budżetu gminy dużo się nie zrobi…

– To prawda i musimy szukać pieniędzy na wkład własny. Nie wspomniałem wcześniej o tym, ale z urzędu marszałkowskiego dostaliśmy 50 tys. zł na aktualizację Lokalnego Programu Rewitalizacji, a 10 tys. zł otrzymaliśmy – jako jedyna dolnośląska gmina – z Funduszu Naturalnej Energii na realizację projektu „Zielony Zakątek”.

A lokalna grupa działania?

– Jest u nas w trakcie zakładania. Wcześniejsza, działająca podczas uprzedniej unijnej perspektywy finansowej 2007-2013, przestała istnieć i teraz zostanie powołana nowa LGD, która będzie beneficjentem środków finansowych z nowego programowania 2014-2020. Czekamy na środki z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, które są nam bardzo potrzebne, ponieważ dotyczą inwestycji drogowych. Jest na to tylko sześćdziesiąt kilka milionów złotych, każda gmina może otrzymać z tego programu 3 mln zł, gmin na Dolnym Śląsku jest 169, a do tego powiaty. Są duże potrzeby dotyczące inwestycji na drogach lokalnych, mamy już przygotowane projekty i czekamy tylko na ogłoszenie konkursów. Liczymy na to, że uda nam się coś z tych pieniędzy uszczknąć, bo to są dla nas fajne zastrzyki finansowe. Jesteśmy też na liście rezerwowej w systemie „schetynówek” – chodzi o przebudowę ul. Kościuszki oraz ul. Młynarskiej w Prusicach i jest to duża inwestycja za prawie 6 mln zł.

Niemało tych zadań i planów.

– Rzeczywiście dość dużo, tym bardziej że rok 2016 jest dla nas niełatwy. Bilansujemy budżet gminy po zrealizowaniu dużych inwestycji – w tym budowie kanalizacji za blisko 40 mln zł. Warto podkreślić, że w okresie byłej unijnej perspektywy finansowej gmina Prusice uzyskała łącznie prawie 70 mln zł dofinansowania do swoich zadań.

To bardzo dużo, prawie dwa wasze budżety!

– Teraz budżet jest tak zbilansowany, że wprawdzie mamy w nim środki finansowe na inwestycje i na wkład własny, ale każda dodatkowa złotówka wpływająca do budżetu odkładana jest do kwoty, która będzie służyć inwestowaniu. Ponadto liczymy na szanse związane z zakończeniem budowy drogi S5 i przygotowujemy tereny wokół obwodnic pod względem inwestycyjnym.

Trasa szybkiego ruchu powinna determinować rozwój gospodarczy wokół niej.

– Widzę wokół tego zainteresowanie, na tym się koncentrujemy i już rozmawiałem z kilkoma podmiotami, które chciałyby zlokalizować swoje przedsiębiorstwa właśnie na naszym terenie. Jednak na razie nie chciałbym o tym mówić szczegółowiej, traktując to jako tajemnicę biznesową.

Jeśli klamka jeszcze nie zapadła, to lepiej nie robić falstartu…

– …zwłaszcza że konkurencja nie śpi.

Jesteśmy patronem medialnym międzynarodowych targów EKOTECH w Kielcach, traktujących m.in. o gospodarce odpadami, odnawialnych źródłach energii i generalnie kreowaniu polityki proekologicznej.

– Wraz z trzema powiatami: milickim, wołowskim i trzebnickim chcemy złożyć wniosek do urzędu marszałkowskiego, aby stworzyć jeszcze jeden samorządowy kompleks, który pozwoli nam umiejętnie gospodarować odpadami. Mamy już plany związane także z przetwórstwem plastiku, będą w to zaangażowane najnowocześniejsze technologie, na które być może otrzymamy dofinansowanie. Ale dzisiaj najważniejsze jest dla mnie to, aby mieszkaniec gminy Prusice zapłacił jak najmniej za śmieci i to jest moim podstawowym celem.

A odnawialne źródła energii?

– Coś się majstruje przy wiatrakach i zobaczymy w przyszłości, co ustawodawca wymyśli w tej materii, ale jeśli chodzi o farmy fotowoltaiczne, to na terenie gminy Prusice powstanie ich kilka.

Teraz jest pan mniej tajemniczy.

– Bo nie ma tu żadnych sekretów. Wręcz zachęcam wszystkie podmioty do kontaktu ze mną w sprawie instalacji fotowoltaicznych. Gmina Prusice nie ma planu zagospodarowania przestrzennego na całym swym obszarze, co właśnie ułatwia lokalizacje takich inwestycji jak farmy fotowoltaiczne, w miejscach, w których nie za bardzo można prowadzić inny biznes, a ziemia jest kategorii czwartej, piątej czy szóstej.

Rozmawiał Sławomir Grymin

______________________________________________________________________________________

Sprostowanie informacji zawartej w rozmowie

Po publikacji powyższej rozmowy otrzymaliśmy list od Katarzyny Jarczewskiej, prezesa zarządu Lokalnej Grupy Działania Kraina Wzgórz Trzebnickich. Publikujemy część dotyczącą merytorycznej zawartości rozmowy.

„Nieprawdą jest informacja, że Lokalna Grupa Działania „Jest u nas w trakcie zakładania. Wcześniejsza, działająca podczas uprzedniej unijnej perspektywy finansowej 2007-2013, przestała istnieć i teraz zostanie powołana nowa LGD, która będzie beneficjentem środków finansowych z nowego programowania 2014-2020.”

Lokalna Grupa Działania Kraina Wzgórz Trzebnickich, wpisana do Krajowego rejestru Sądowego w dniu 05 stycznia 2009, pomyślnie zakończyła realizację umowy w ramach PROW na lata 2007-2013, funkcjonuje nieprzerwanie do dnia dzisiejszego i jest w trakcie oczekiwania na ocenę Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego nowej Strategii Rozwoju Lokalnego Kierowanego przez Społeczność. LGD Kraina Wzgórz Trzebnickich w przypadku wybrania Strategii, zamierza w dalszym ciągu realizować założenia programu PROW na lata 2014-2020.”

Share