Prusice: Nigdy nie odpuszczamy

Rozmowa z Igorem Bandrowiczem, burmistrzem Prusic

W ostatnich dwunastu miesiącach Polacy często wybierali swoich przedstawicieli – kolejno: w wyborach samorządowych, prezydenckich i w końcu parlamentarnych, i wszystko to było ważne dla naszego kraju, ale niezależnie od tych wyborów gminy muszą się rozwijać i realizować zaplanowane zadania.

– Musimy robić swoje, robić to, czego oczekują od nas mieszkańcy, bez względu na to, co dzieje się w dalszej lub bliższej polityce. Na dzisiaj najważniejsze jest dla nas dobre przygotowanie się do nowej perspektywy finansowania i przyszłego sięgania po finansowe środki zewnętrzne.

Czy rok po wyborach samorządowych różni się jakoś od innych lat? Czy zaraz po wygranych wyborach na włodarza gminy zwalnia się dynamikę pracy i trochę odpuszcza?

– Samorząd jest takim specyficznym miejscem pracy, w którym nie odpuszcza się nigdy. Natomiast jeśli chodzi konkretnie o mnie, to w 2015 roku zrobiłem podsumowanie mojej kadencji i teraz przygotowuję naszą gminę, aby w przyszłości łatwiej się w niej żyło i łatwiej pracowało. W dużym stopniu wiąże się to z finansami i trzeba działać tak, abyśmy mieli pieniądze na różnego rodzaju inwestycje, których realizacja sprawi, że mieszkańcom gminy Prusice będzie się żyło lepiej.

Już nieraz podkreślaliśmy na naszych łamach, że perspektywa finansowa 2014-2020 to już ostatnie tak duże unijne środki finansowe, z których warto skorzystać. Po roku 2020 trzeba będzie dopłacać do unijnej skarbonki.

– Tej szansy przespać nie możemy, dlatego rok 2015 był okresem analizy i przygotowywania się do czekających nas zadań. Bacznie śledzimy to, co się dzieje w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego, co jest także następstwem wszelkich działań w ministerstwach odpowiedzialnych za konkursy i nabory. Ponadto próbujemy nawiązać współpracę ze Starostwem Powiatowym w Trzebnicy, ale ta współpraca się nie układa. W związku z konkursem dotyczącym budowy dróg do węzłów TNT, który będzie miał miejsce na przełomie przyszłego roku, chcieliśmy przejąć to zadanie na swoje barki. Zaproponowałem to staroście trzebnickiemu, ale do tej pory nie odpowiedział na moje pismo. Do tej inwestycji trzeba by się dobrze przygotować, można na nią otrzymać 85 proc. dofinansowania, ale czekam prawie pięć miesięcy na łaskawą odpowiedź w sprawie tego, czy gmina Prusice może przejąć do realizacji drogi będące pod powiatowym zarządem. Krótko mówiąc, starosta trzebnicki wszystko ma poniżej pleców i zastanawiam się nad złożeniem na niego skargi do wojewody.

Czasami są sprawy będące poza nami…

– Tak, są sprawy, na które nie mamy żadnego wpływu. Przytoczyłem ten problem także dlatego, że chcę w ten sposób dotrzeć do ludzi, naszych wyborców, aby zwracali uwagę, na kogo głosują, decydowali rozsądnie i oddawali głosy na ludzi doświadczonych i mądrych, a nie na takich, jak chociażby dzisiejszy starosta trzebnicki.

W prusickim urzędzie przeprowadzono reorganizację, odeszła też z pracy wiceburmistrz Kazimiera Rusin.

– Z panią burmistrz rozstaliśmy się w przyjaźni. Proponowałem pani Kazimierze, aby jeszcze popracowała, ale jest już zmęczona i teraz chce się zająć życiem rodzinnym. Mogę mówić o pani Kazimierze Rusin tylko w superlatywach, zawsze była bardzo oddana gminie, pracowita, szanująca ludzi i szkoda, że nie możemy dalej współpracować. Poza tym warto podkreślić, że uniemożliwiono nam korzystanie z fotoradarów, co zwiększało nasz budżet i teraz zmuszeni jesteśmy zlikwidować straż miejską w Prusicach. Dążymy też do tego, aby subwencja oświatowa zrównoważyła nam koszty związane z działalnością szkół.

A co z podwyższeniem kwoty wolnej od podatku?

– Na pewno może to spowodować, że wpływy do samorządowych budżetów będą mniejsze.

Rok 2015 w Prusicach był też normalnym rokiem zarządzania gminą i realizacji zaplanowanych zadań. Rozmawiamy 10 listopada… Jaki procent zaplanowanych zadań został już zakończony?

– Rok 2015 traktujemy także jako końcówkę realizacji projektów unijnych i kończymy projekt związany z informatyzacją gminy Prusice. Stworzyliśmy zatem centrum certyfikacji i każdy mieszkaniec naszej gminy może uzyskać profil zaufania i załatwić sprawę w urzędzie przez internet. Za chwilę będziemy też na terenie gminy Prusice dysponować szerokopasmową siecią, do której podpięte są też systemy monitoringu. Kończymy również budowę boisk wielofunkcyjnych i zakończyliśmy budowę przyłączy kanalizacyjnych.

Prusice są jedną z najbardziej innowacyjnych gmin nie tylko na Dolnym Śląsku, ale również w całym kraju. W tegorocznym rankingu „Rzeczpospolitej” wyróżniającym najgospodarniejsze samorządy uplasowaliście się na 45. pozycji w kraju, a w plebiscycie tejże gazety „Innowacyjna gmina miejska i miejsko-wiejska” zajęliście 7. pozycję w kraju – na 903 samorządy.

– Po prostu wsłuchujemy się w głosy naszych mieszkańców, bowiem ludzie oczekują od nas, od administracji publicznej, abyśmy nie byli gorsi od biznesu i te rozwiązania biznesowe staramy się wdrażać na płaszczyźnie samorządowej. Następnym krokiem świadczącym o innowacyjności gminy będzie wprowadzenie płatności kartą. Dzisiaj rozmawiamy o tym z bankami i firmami tym się zajmującymi i do finalizacji tego projektu nie jest daleko. Poza tym chcemy połączyć system nieruchomości z systemem podatkowym, wszystko po to, aby nie uciekały nam podatki. Nie może być bowiem tak, że jedni podatki płacą zgodnie z prawem, a drudzy tego nie robią. To niesprawiedliwe!

A jakie jest strategiczne zadanie na rok 2016?

– Takich zadań jest kilka. W mieście przymierzamy się do budowy albo nowego ośrodka zdrowia, albo domu Senior-WIGOR, czyli domu spokojnej starości, zwanego także dziennym domem pobytu, w którym od godziny ósmej do siedemnastej będą mogły przebywać osoby powyżej 55. roku życia. Będziemy tych ludzi integrować, zajmować się i opiekować się nimi. Będą tam masaże i inne zajęcia, nie tylko rehabilitacyjne. Ponadto budowa szkoły w Skokowej to duża inwestycja, polegająca na konsolidacji trzech szkół. Poza tym złożyliśmy wniosek do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych (tzw. schetynówki – przyp. autora) na przebudowę drogi.

Czyli ważne jest wszystko?

– Właśnie, wszystko jest ważne. Polityka jest polityką, a my musimy robić wszystko, aby gmina się rozwijała i żeby jej mieszkańcom żyło się lepiej. Czasami ludzie nam mówią, że we Wrocławiu mieszkańcy mają to albo tamto…

– …i że w gminie Prusice mieszkańcy też chcą to mieć.

– Oczywiście, i ja to rozumiem, tylko że niestety nie mamy takiego budżetu jaki ma Wrocław.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share