Rudniki: Opracowaliśmy dobrą strategię

Rozmowa z Andrzejem Pyziakiem, wójtem gminy Rudniki

Wieść gminna niesie, iż dożynki w Rudnikach udały się na sto dwa.

– Rzeczywiście, moim zdaniem tegoroczne święto plonów w naszej gminie udało się całkiem fajnie, zarówno pod względem organizacyjnym, jak i pogodowym. Rudniki są przecież gminą rolniczą, zatem trzeba było naszym rolnikom podziękować za niełatwą pracę – takie podsumowanie ich trudu po prostu im się należało.

Jaki był ten rok dla rudnickich rolników?

– Niestety, nie był najlepszy, bowiem susza ubiegłoroczna oraz tegoroczna susza kwietniowo-majowa spowodowały, iż plony były zdecydowanie niższe, w niektórych przypadkach nawet o połowę. Rolników trochę ratują dopłaty unijne, ale cieszyć się raczej nie ma z czego.

Nowe programowanie unijne spóźnione jest gdzieś o rok, a gmina Rudniki zapewne będzie chciała skorzystać z unijnych grantów.

– Intensywnie pracowaliśmy w poprzednim i w tym roku, przygotowując się do nowej unijnej perspektywy finansowej i – używając kolokwializmu – jesteśmy już właściwie po jednej pozytywnej decyzji. Złożyliśmy wniosek na dofinansowanie lokalnych dróg Jaworzno – Mostki, jesteśmy już po podpisaniu umowy i w najbliższym czasie ruszamy z budową tej drogi. Poza tym mamy też zatwierdzoną przez opolski urząd marszałkowski strategię dotyczącą Lokalnej Grupy Działania. Z naszej LGD wystąpiło Olesno i groziło nam jej rozwiązanie, co byłoby sytuacją trudną, ale pozostałe gminy skonsolidowały się na tyle, że potrafiliśmy opracować dobrą strategię. Mieliśmy już pierwsze szkolenie, a w ostatnim kwartale prawdopodobnie ruszą nabory na projekty. To duża szansa szczególnie dla małych środowisk i gremiów, stowarzyszeń, grup odnowy wsi i rad sołeckich, bowiem są to projekty opiewająca na sumy kilkudziesięciotysięczne.

Czyli niewielkie…

– …ale zarazem bardzo istotne dla naszej społeczności.

Jest tajemnicą poliszynela, że często wokół tych niewielkich zadań i projektów integrują się mieszkańcy i ludzie chcą coś razem zdziałać. To buduje społeczeństwo obywatelskie.

– Te działania są bardzo pozytywne, tym bardziej że wyzwalają ludzką aktywność i pokazują, że nie tylko gmina władna jest, aby coś zdziałać.

Podobno będziecie się starać również o środki finansowe na centra wsi i aplikować do Interregu.

– Przymierzamy się do tego, pracownicy byli na konsultacjach, bowiem zmieniają się zasady, a projekty i pozyskiwanie pieniędzy unijnych w tym projektowaniu jest bardziej skomplikowane i wymaga większego zaangażowania niż to było w perspektywie 2007-2013. Ale to nie zmienia faktu, że przymierzamy się do pozyskiwania tych niełatwych pieniędzy.

Dzisiaj mówi pan bardzo tajemniczo…

– Jestem ostrożny, ponieważ jak się już coś powie, a sprawa nie zostanie sfinalizowana, to pojawiają się pytania, dociekania i wątpliwości. Tym bardziej zważam na słowa, gdyż komitet sterujący Interregu doprecyzowuje niektóre sprawy.

A przedszkole?

– Niestety, przynajmniej dzisiaj nie widzimy jakiejś możliwości dofinansowania tej inwestycji ze środków zewnętrznych i wygląda na to, że sięgniemy po własne środki budżetowe. Mamy budynek po ośrodku zdrowia, który chcemy na ten cel przebudować i jesteśmy już przygotowani, aby to robić, choć cała otoczka związana z ogłoszeniem przez panią minister reformy oświatowej wybija nas trochę z tempa prac. Z drugiej strony jesteśmy zdeterminowani i sądzę, że będziemy to realizować.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share