Udanin: Nagrodzona dobra praca

Wiele gmin – i to nie tylko dolnośląskich – może brać przykład z gminy Udanin, która choć nie ma na swoim terenie wielkich firm, a jej budżet nie jest zbyt okazały, świetnie daje sobie radę, realizując zaplanowane zadania, pozyskując niemałe finansowe środki zewnętrzne, a przede wszystkim pracując zgodnie dla dobra całej lokalnej społeczności.

Właśnie ta zgoda między włodarzem gminy, wójt Teresą Olkiewicz, a Radą Gminy Udanin oraz dobrana ekipa pracowników urzędu gminy są podstawą sukcesów tej gospodarnej i pięknej małej ojczyzny. A walka o te sukcesy nie była przysłowiową bułką z masłem. – Kiedy przed ośmioma laty zaczynałam swoje wójtowanie, budżet naszej gminy wynosił około 8 mln zł i zbyt wiele za te pieniądze nie można było zrobić, a w tym roku jest to ponad 18 mln zł – mówi wójt Teresa Olkiewicz. – Pamiętam, że na początku, w roku 2006, pierwsze zadania były związane ze sporządzaniem dokumentacji i opracowywaniem strategii, a wszystko po to, aby móc pozyskiwać środki unijne. Wcześniej byłam radną i wiedziałam, że w naszej gminie nie mamy przedszkola publicznego – które później oczywiście wybudowaliśmy – że mamy kiepski stan gminnych dróg… Teraz corocznie staramy się, w miarę możliwości, sukcesywnie przebudowywać i modernizować drogi, ale to beczka bez dna, i to beczka bardzo kosztochłonna. Także poziom wyposażenia w sprzęt komputerowy samego Urzędu Gminy w Udanie był, delikatnie mówiąc, niewystarczający.

Niewątpliwie lekiem na wiele braków, niemożności i niezasobności były dla gminy Udanin granty unijne, które wcześniej, przed rokiem 2006, w zasadzie do gminy nie docierały. – Będąc radną, ukończyłam dziewięciomiesięczne szkolenie dotyczące pozyskiwania środków unijnych, byłam też wcześniej księgową i liczby mnie nie przerażały, ale i tak musieliśmy zatrudnić pracownika, który zajął się wnioskami unijnymi, i to było dobre posunięcie – uśmiecha się wójt Teresa Olkiewicz. – Drugim krokiem było uporządkowanie niezbędnej do pozyskiwania pieniędzy dokumentacji.

Od tego czasu minęło osiem lat, gmina Udanin okrzepła, ale do zrobienia jest jeszcze niemało. – Priorytetem są drogi nie tylko gminne, ale również powiatowe i dobrze się dzieje, że nieźle układa się nam współpraca ze starostwem średzkim – ocenia pani wójt.

W tegorocznym, ogólnopolskim i najbardziej miarodajnym rankingu „Rzeczpospolitej” wyróżniającym najgospodarniejsze polskie samorządy – gdzie dane kapituła pod przewodnictwem prof. Jerzego Buzka otrzymuje z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju i Ministerstwa Finansów – gmina Udanin zajęła 62. miejsce w Polsce w kategorii gmin wiejskich (na 1576 gmin) i drugie miejsce na Dolnym Śląsku. Duży to sukces dzisiejszego samorządu gminy, ale też w Udaninie zmieniło się niemało – wystarczy wiedzieć, że do roku 2006 gmina pozyskała tylko 47 tys. zł unijnych pieniędzy, a w latach 2006-2014 już 18 mln zł – i to jest między innymi ta „mała” różnica.

S.G.

 

Kilka zdań o wójt Teresie Olkiewicz

Urodziła się w Drogomiłowicach w gminie Udanin w roku 1961, jest mężatką, ma dwoje dorosłych dzieci – Justynę i Tomasza – i czworo wnucząt. Ukończyła Liceum Ekonomiczne w Legnicy, jest absolwentką Wałbrzyskiej Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości. Zaczęła pracować w roku 1980, najpierw była księgową w przedsiębiorstwie transportowym w Legnicy, później księgową i następnie główną księgową w Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Udaninie. Była także główną księgową w spółce polsko-holenderskiej w Damianowie. W latach 2002-2006 – radna w Radzie Gminy Udanin. Od roku 2006 jest wójtem gminy Udanin.

Share