Wąsosz: Pracować trzeba starannie

Rozmowa ze Zbigniewem Stuczykiem, burmistrzem Wąsosza

W tym roku widzimy się po raz pierwszy i proszę przyjąć ode mnie serdeczne gratulacje z okazji wygrania wyborów na burmistrza Wąsosza. Zwyciężył pan w pierwszej turze, z poparciem ponad 62 procent, a ponadto osiągnął pan najlepszy wynik w wyborach do Rady Powiatu Górowskiego. Po wielu już latach zarządzania gminą, wąsoska społeczność dalej panu niezmiennie ufa i wspiera pana.

– Dziękuję za gratulacje i dziękuję mieszkańcom naszej gminy, że poszli zagłosować i że właśnie mnie poparli najbardziej. A te wybory były inne od wcześniejszych, bowiem ludzie nie oceniali tego, co zostało zrobione, tylko czasami kierowali się dziwnymi przesłankami. Mój rywal startował z hasłem: „Zagłosuj na zmiany”, ale te zmiany – w mojej ocenie – wcale nie muszą być na lepsze. Najważniejsze, że mieszkańcy ocenili, że nam takich zmian nie potrzeba.

Ludzie najlepiej wiedzą, kto dobrze pracuje na ich rzecz, kto jest konsekwentny, punktualny i uprzejmy, kto po prostu jest dobrym człowiekiem i komu ufają. Owszem, lata ciężkiej pracy potrafią dużo w człowieku wypalić

– …ale to wypalenie ludzie szybko zauważą i wybiorą sobie szybko nowego wójta, prezydenta lub burmistrza. Uważam, że mimo tylu lat pracy w samorządzie nie jestem jeszcze wypalony i mam mnóstwo pomysłów na tę kadencję. Niektóre z nich są trudne w realizacji, a najwięcej zachodu będzie wokół zabytkowego pałacu we Wrzącej, który przejęliśmy od Agencji Nieruchomości Rolnych. Chciałbym bardzo, aby powstał tam dom pomocy społecznej lub dom spokojnej starości. Zatem przed nami trudna droga uzgodnień z konserwatorem zabytków, dotycząca remontów tego obiektu, ale taką drogę już przeszliśmy, remontując stary Ośrodek Zdrowia w Wąsoszu, który zaadaptowaliśmy na bibliotekę i ośrodek pomocy społecznej. Najważniejsze, że pomysłów mam sporo i sił też niemało, realizujemy kanalizację sanitarną Wąsosza razem z wymianą nawierzchni ulic, remontami chodników, wymianą kanalizacji burzowej i starej sieci wodociągowej. Chcemy wszystko zrobić dobrze, starannie, aby już do tego problemu nie wracać, żeby zrobić raz a dobrze.

Jak kupimy porządne buty, to także przechodzimy w nich kilka sezonów.

– A jak kupimy byle co, to pobiegamy w tym tylko przez kilka tygodni.

A jak nowa rada miejska? Czy będziecie zgodnie współpracować?

– Jestem przekonany, że współpraca będzie układała nam się bardzo dobrze, tym bardziej że z mojego komitetu wyborczego do rady weszło 12 radnych. Wybraliśmy już wszystkie komisje oraz oczywiście przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady. Zatem prognostyki są optymistyczne.

Gdy wszystko idzie dobrze, to sukcesy mogą człowieka uśpić.

– Ale ja zauważyłem od razu, jak pan wjechał do Wąsosza, zatem czujność mnie nie opuściła. Zawsze uważałem na zakrętach, a radnych wręcz proszę, aby ze mną rozmawiali i dyskutowali. Trzeba słuchać głosów doradczych, a nie ślepo wierzyć w swą nieomylność. Lubię merytoryczne spory, lecz nie znoszę wichrzycielstwa i negacji tylko dla negacji. Nie wolno popadać w samouwielbienie i chyba jestem od tego daleki. Dalej ciężko pracujemy, realizując zadania i inwestycje.

W powiecie górowskim jest sporo zmian, są nowi wójtowie gmin Jemielno i Niechlów.

– Wiele lat współpracowałem z Czesławem Połczykiem, wójtem gminy Jemielno, i Janem Głuszką, wójtem gminy Niechlów i ta współpraca układała się bardzo dobrze. Natomiast trudno mi jest ocenić dzisiaj następców obu byłych wójtów, bo tak naprawdę to po czterech latach będzie wiadomo, czy wyborcy zrobili dobrze, decydując się na zmiany.

Pytam pana o to, jest pan bowiem najbardziej doświadczonym włodarzem gminy w powiecie górowskim, który spowodował to, że Wąsosz stał się liderem w tym powiecie.

– Zadał mi pan trudne pytanie, ale na pewno wszystkich włodarzy powiatu górowskiego czekają trudne wyzwania i lata – jestem o tym przekonany. Mówi się o niemałych środkach finansowych, które mają dotrzeć do samorządów, mówi o tym premier Ewa Kopacz, ale nie zadaje sobie pytania, ile środków własnych będą miały samorządy. Ponadto przez kraj przetacza się fala protestów poszczególnych grup zawodowych – burzą się też nauczyciele – i to także nie pomaga w samorządowej robocie.

A jak wygląda nowy budżet Wąsosza?

– Najważniejsze dla nas zadania to kanalizacja Wąsosza i budowa dróg w Dochowej, Wodnikach i Chocieborowicach. Zajmiemy się również scalaniem gruntów rolnych i budową dróg w Zbakowie Górnym i Dolnym, a w tym wypadku otrzymujemy stuprocentowe dofinansowanie. Poza tym miejscowość Pobiel długo borykała się z ciśnieniem wody i w tym roku przystąpimy tam do modernizacji sieci wodociągowej.

W imieniu naszej redakcji życzymy, aby wszelkie plany, o których pan mówił, zostały zrealizowane.

Rozmawiał Sławomir Grymin

 

Rada Miejska Wąsosza

Jacek Chorostowski (przewodniczący), Jacek Oczek (wiceprzewodniczący), Andrzej Rapior (wiceprzewodniczący), Zdzisław Banasiewicz, Ewa Dąbek, Mirosław Doleżał, Zygmunt Gajkowski, Jadwiga Łuczyńska, Jolanta Maślejak, Małgorzata Paszkowska, Dariusz Ptak, Mariusz Rzepka, Henryk Szymczak, Sławomir Turowski, Agnieszka Wende

Share