Wisznia Mała: Oświata – tęsknota za rozsądkiem

Rozmowa z Jakubem Bronowickim, wójtem gminy Wisznia Mała

 

W pewnym sensie przeprowadzam sondę wśród włodarzy gmin dolnośląskich i opolskich, pytając ich, co sądzą o pomysłach wprowadzenia kadencyjności w samorządach.

– Generalnie kadencyjność jest już sprawdzonym sposobem funkcjonowania samorządów w Europie. W krajach, gdzie jest to wprowadzone, jedna kadencja jest zazwyczaj dłuższa i wynosi od pięciu do siedmiu lat, z racji tego, że funkcjonowanie w europejskim systemie prawnym wymaga przejścia wielu procedur i – jak to się mówi – od pomysłu do przemysłu upływa zazwyczaj więcej niż cztery lata. Czasami – i wiem to z autopsji – samo przygotowanie pewnych spraw i rozwiązań pochłania więcej czasu niż cztery lata, czyli całą jedną kadencją. A w tym czasie szuka się sposobów finansowania zadań i dopiero wtedy następuje realizacja zadań. Owszem, moim zdaniem można wprowadzić kadencyjność w samorządach, ale pod warunkiem, że kadencje powinny być wydłużone tak, aby włodarze gmin mogli coś od początku do końca z powodzeniem zrealizować. Niestety, budowanie i inwestowanie wymaga dłuższego czasu.

Ktoś kończy studia, ma około trzydziestki, zna języki obce, jest przedsiębiorczy i idzie…

– …na pewno nie do samorządu, bowiem w nim dobrze nie zarobi, tylko się namęczy i straci mnóstwo nerwów…

– …i po tych planowanych dwóch kadencjach ląduje na zielonej trawce, jest po czterdziestce i musi szukać roboty, a jego koledzy ze studiów już sobie poukładali zawodowe klocki i robią kariery. A były wójt lub burmistrz musi zaczynać właściwie od zera. Zatem wydaje się, iż jeśli kadencyjność, to wraz z osłoną socjalną.

– Też skłaniam się ku temu, w Europie Zachodniej już ten problem rozwiązano i osłony socjalne wprowadzono w samorządach wielu krajów. Są też zakazy prawne dotyczące zatrudniania byłych samorządowców na terenie gmin, którymi zarządzali i gdzie wydawali decyzje, także te dotyczące lokalnego biznesu. Zatem jeśli wprowadzać kadencyjność, to również takie rozwiązania, które pozwoliłyby byłemu włodarzowi gminy, po przepracowaniu dwóch kadencji, normalnie i godnie żyć. Przecież ludzie nie mogą z dnia na dzień pozostać na lodzie.

Ma zostać podwyższona kwota wolna od opodatkowania…

– …i będzie to ogromny ubytek dochodów gminy. Dlatego warto by było ten pomysł dobrze przeanalizować, zwłaszcza to, w jaki sposób ten ubytek środków finansowych zrekompensować samorządom. Dzisiaj – przy tych wyzwaniach i obowiązkach – samorządy nie będą mogły normalnie funkcjonować bez dochodów własnych. Tym bardziej, że przed nami kolejne trudne i istotne wyzwania związane z pozyskiwaniem finansowych środków zewnętrznych z nowego unijnego programowania. A przecież jeśli gmina nie ma własnych pieniędzy budżetowych, to pozyskiwanie środków zewnętrznych jest po prostu niemożliwe.

Zbudowano w Polsce tysiące budynków gimnazjów, a teraz mają być polikwidowane.

– Na pewno na oświatę trzeba patrzeć w znacznie szerszej perspektywie, niż to się robi teraz, a każda zmiana rządowej ekipy wiąże się z reformą tego resortu. Wszyscy, czyli samorządowcy, nauczyciele i rodzice dzieci, są tym już dobrze umęczeni i – moim zdaniem – w oświacie trzeba więcej empatii i rozsądku. Przecież na bazę oświatową polski samorząd wydał już olbrzymie sumy i to, co już zostało zrobione – także rozbudowa bazy oświatowej – też jest niezmiernie ważne dla nas wszystkich. Krótko mówiąc, jeśli koniecznie jakaś reforma, to zmiany na lepsze i z głową! Trzeba tak unowocześniać oświatę, aby ponownie nie zmuszać samorządów do wydawania kolejnych środków finansowych na rozbudowę infrastruktury oświatowej, przecież te pieniądze mogą przydać się na coś innego, na przykład na przedszkola.

W związku z ostatnimi wyborami parlamentarnymi w wielu kluczowych instytucjach zmieniają się władze i jest to raczej normalne, tak dzieje się nie tylko w naszym kraju. Mogą się także zmienić władze w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i może nowi decydenci łaskawiej spojrzą na wasze problemy dotyczące zamontowania ekranów dźwiękochłonnych przy trasie S5.

– Po wyborach zwróciłem się do naszych dolnośląskich parlamentarzystów z prośbą, aby zainteresowali się tym problemem, a także do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy. Cóż, staram się wykorzystać wszystkie możliwości, aby zmienić te niekorzystne dla nas decyzje.

Czy był jakiś oddźwięk?

– Marny, bowiem tylko jeden poseł odpisał, że zwróci się do ministra, który nie był uprzejmy jeszcze nas poinformować o swoim stanowisku w tym zakresie. Rozumiem, że ministrowie mają dzisiaj może sprawy pilniejsze niż montaż ekranów dźwiękochłonnych przy drodze szybkiego ruchu na terenie gminy Wisznia Mała, ale mam nadzieję, iż pan minister zajmie się także naszym problemem.

Zatem życzę panu wszystkiego najlepszego w całym nowym roku, a przede wszystkim optymizmu…

– Ja panu życzę tego samego i mam nadzieję, że rok 2016 będzie lepszy od ubiegłego, przynajmniej w tym, o czym rozmawialiśmy.

Rozmawiał Sławomir Grymin

 

Rok 2015 był dla samorządu gminy Wisznia Mała okresem skutecznej i zgodnej pracy władz gminy z radnymi, co widać było po owocach. Zrealizowano zaplanowane zadania infrastrukturalne, w dużej mierze dzięki skutecznemu pozyskiwaniu finansowych środków zewnętrznych. Warto podkreślić, że w tej gminie jest wieloletnią strategią realizowanie zadań infrastrukturalnych tylko wtedy, gdy uda się znaleźć na nie pieniądze zewnętrzne i to udaje się bardzo dobrze. W roku ubiegłym korzystano przede wszystkim z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich dla województwa dolnośląskiego. Zrobiono dwie świetlice wiejskie, przebudowano infrastrukturę wodociągowo-kanalizacyjną, łącznie z budową nowej nawierzchni ul. Krótkiej w Ligocie Pięknej, i montowano przyłącza do wybudowanej sieci kanalizacyjnej, korzystając z dotacji z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Na tapecie jest jeszcze przebudowa drogi powiatowej – ul. Lotniczej w Szymanowie – i jest to zadanie opiewające na 2 mln zł, na które samorząd oczekuje dofinansowania zarówno od starosty trzebnickiego, jak i wojewody dolnośląskiego. Natomiast rok 2016 to przede wszystkim starania o unijne środki finansowe, głównie na budowę kanalizacji w przywrocławskiej części gminy oraz przygotowania projektów dotyczących rozbudowy bazy oświatowej. Ważne będą jak zawsze drogi i bezpieczeństwo mieszkańców.

Share