Wisznia Mała: Po pierwsze – gospodarka

Rozmowa z Jakubem Bronowickim, wójtem gminy Wisznia Mała

Pierwsze dziewięć miesięcy tego roku już za nami, wiele zadań już się krystalizuje i kończy…

– …ale dla nas to był bardzo dobry okres i narzekać nie mam zamiaru.

Bo jak tu narzekać, skoro kryzys został już przez krajowych decydentów odwołany.

– My, prości zjadacze chleba, musimy robić swoje, a nie rozmyślać nad kryzysami! Mamy zadania do realizacji – przedsięwzięcia łatwiejsze lub trudniejsze – i musimy po prostu robić swoje. Dzisiaj z wielu względów są one trudniejsze, chciałoby się zrobić dużo więcej, ale twarda rzeczywistość studzi skutecznie chęci i zapały. Marzenia są fajne, ale proza życia to co innego. Zasadnicze cele osiągamy, a te drugorzędne muszą poczekać. Tak było, jest i chyba będzie.

To skończmy z wróżbami. Proszę powiedzieć, dlaczego trzy kwartały roku 2013 były dobre dla gminy Wisznia Mała.

– Dlatego, że w tym czasie osiągnęliśmy zakładane cele – przede wszystkim inwestycyjne – które są najważniejsze i z którymi jest najtrudniej.

Hasło byłego prezydenta USA Billa Clintona brzmiało: „Gospodarka, głupcze”…

– …i ja też do zarządzania naszą gminą podobnie podchodzę, bowiem jeśli gmina ma dobry budżet, niezłe dochody i nieźle pozyskuje finansowe środki zewnętrzne, to są także pieniądze na cele społeczne, kulturalne i rekreacyjno-sportowe. Używając kolokwializmu – gospodarka daje pieniądze i jest kołem zamachowym rozwoju gminy. Przede wszystkim inwestujemy w infrastrukturę, która pozwoli lepiej żyć i lepiej gminie zarabiać. Właśnie gospodarka jest podstawą realizacji przyszłych planów.

Przejdźmy zatem do szczegółów…

– W tym roku rozbudowywaliśmy kanalizację, będącą dla naszej lokalnej społeczności priorytetem, który – z powodu naszych możliwości finansowych – jest realizowany krok po kroku. Do poważniejszych zadań w przyszłości przygotowujemy się, czekając na większe środki z rozdania unijnego 2014-2020. Przyjdzie wtedy czas na południową część gminy. Poza tym remontowana jest droga wojewódzka Wrocław – Oborniki Śląskie, gdzie jest nasz mały udział, bowiem mamy do wykonania kawałek chodnika z przebudową przepustu w Szewcach. Warto też podkreślić, że wyremontowana jest „piątka” i będzie wyremontowana droga wojewódzka przechodząca przez naszą gminę, co dodatnio wpłynie na komfort jazdy i bezpieczeństwo mieszkańców. Do tego dobre drogi żelazne i trasa kolejowa relacji Wrocław – Trzebnica… Przy wsparciu urzędu marszałkowskiego zbudowaliśmy przystanek kolejowy w naszej gminie i czekamy na zakończenie remontu trasy kolejowej relacji Wrocław – Poznań i uruchomienie szybkich przewozów pociągiem Pendolino.

A czy poukładaliście sobie wszystkie sprawy związane z ustawą śmieciową?

– Przerabiamy fazę wzajemnego uczenia się, a problem polega na tym, że wcześniej pewien system odbioru odpadów funkcjonował w ograniczonym zakresie, a teraz system działa w bardzo szerokiej formule i dotyczy każdego mieszkańca gminy. Moim zdaniem jest już coraz lepiej i bardzo się z tego cieszę, ponieważ nasza społeczność coraz bardziej odpowiedzialnie podchodzi do realizacji obowiązków wynikających z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz do zagadnień ekologicznych.

Niedawno radowaliście się na dożynkach gminnych…

– …które tym razem odbyły się w Szymanowie, w stolicy naszego ogrodnictwa i warzywnictwa. Pogoda była fantastyczna, myślę, że organizacja też zupełnie niezła i nasi rolnicy mówili, że na takie właśnie dożynki to oni sobie zasłużyli. Ponadto na dożynkach staraliśmy się wszystkim uświadamiać, że mleko, mięso, dżem i mąka nie są z Biedronki, tylko z naszych pól i gospodarstw. Miejmy zatem świadomość, że tyle polskiej wolności, ile polskiej żywności.

Rolnicy zawsze zasługują na szacunek i podziw, bo są pracowici i dają chleb. A w tym roku zbiory dobre, a ceny pod psem.

– Zbiory też nie były najlepsze pod względem jakości plonów, a ponadto wydajność była niższa od spodziewanej. Ceny – jak pan już wspomniał – są bardzo niskie i z tego powodu ogromnie naszym rolnikom współczuję. Nie dziwię się, że rolnicy mocno narzekają, bowiem sytuacja na rynku jest absurdalna i nie bardzo rozumiem, kto tym rynkiem rządzi – na pewno nie producenci.

A trasa S5?

– Jak donoszą media, wpisana jest na rządową listę kluczowych projektów, ogłoszone są już przetargi i z punktu widzenia gospodarki, bezpieczeństwa naszej gminy i poprawienia jej połączeń komunikacyjnych to bardzo istotna inwestycja.

Czy jest jakieś poruszenie wśród inwestorów?

– Są już na pewno przygotowani.

A gmina Wisznia Mała jest przygotowana na pozyskanie środków z nowego unijnego rozdania?

– Mam nadzieję, że rząd – biorąc pod uwagę te olbrzymie pieniądze, które mają wpłynąć do Polski – pozwoli samorządom na mniej restrykcyjną politykę kredytową, bowiem sam tych środków nie zagospodaruje. Do tego potrzebuje samorządów, które muszą mieć własne pieniądze budżetowe i zdolności inwestycyjne. W naszej gminie chcemy dalej inwestować w infrastrukturę wodociągowo-kanalizacyjną, drogi, bazę oświatową, turystykę i rekreację, ścieżki rowerowe, spływy kajakowe i wspólnie z Wrocławiem może w park safari.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share