Żórawina: Ludzie wiedzą najlepiej

Rozmowa z Janem Żukowskim, wójtem gminy Żórawina

Jeśli zostaną wprowadzone zmiany w prawie wyborczym i kadencyjność, a ustawa zacznie działać wstecz, to w powiecie wrocławskim tylko wójt gminy Czernica Włodzimierz Chlebosz będzie mógł ubiegać się w roku 2018 o reelekcję

– …no i bardzo dobrze. Ale mówiąc poważnie, od dawna uważałem, iż kadencyjność powinna w Polsce obowiązywać, jednak nie tylko wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, ale również radnych oraz posłów i senatorów. Niestety, dzisiaj – i mówię to z ogromną przykrością – słychać niektórych dziennikarzy prawiących o tym, że w samorządach źle się dzieje i że wielu samorządowców jest skorumpowanych. Przykro słuchać tych niczym niepopartych ogólników i to mnie strasznie boli.

Nie tylko pana…

– Przecież właśnie dzięki samorządom od wielu lat Polska rozwija się całkiem dobrze. Także dzięki takim ludziom jak śp. prof. Michał Kulesza, jeden z współtwórców ustawy o samorządach. Jakoś nasz kraj całkiem dobrze funkcjonuje, i to nawet wbrew temu, co się dzieje w naszym Sejmie. Rozwija się również gospodarka, moim zdaniem przede wszystkim dzięki samorządom – wójtom, burmistrzom, prezydentom i radnym. Nie wolno generalizować, oceniać samorządy wybiórczo i krzywdząco, bowiem to nie tylko psuje wizerunek i autorytet samorządowców, ale i całej Polski. W imię partykularnych i politycznych celów narusza się wiarę ludzi w tych, których oni wybrali w demokratycznych przecież wyborach. To właśnie mieszkańcy gmin najlepiej wiedzą, komu zaufać, wiedzą dobrze, kto potrafi pracować na ich rzecz, za kogo nie będą musieli się wstydzić i kogo powinni wybrać na włodarza gminy. Oni są najbliżej, oni wszystkich znają i nie patrzą na przynależność partyjną, tylko na człowieka.

Niestety, niektórzy dzisiaj deprecjonują wieloletnich samorządowców, mówiąc m.in., że obrastają w korupcjogenne kliki.

– To jest straszne i tego się nie spodziewałem. A przecież od kilkunastu już lat jestem wójtem gminy Żórawina, będącej najlepszym przykładem mądrości mieszkańców, którzy, gdy działo się źle, potrafili się zjednoczyć i poprzez referendum odwołać ówczesnego wójta i zarazem radę gminy. Pokazali całemu krajowi, że zgodnie z prawem można wymienić ludzi nieodpowiednich i jak wyjść na prostą. Dzięki temu nasza gmina zaczęła normalnie funkcjonować i rozwijać się – i to jest najważniejsze.

Dzisiaj niektórzy dużo mówią o suwerenie, czyli o wyborcach i ich mądrości. Jednocześnie chce się ograniczać prawa wyborców do decydowania, wprowadzając właśnie kadencyjność. Suweren wybiera i suweren wie, na kogo warto postawić

– …oraz rozlicza z pracy tego, na którego zagłosował. Przecież właśnie na rzecz mieszkańców swych gmin pracują wójtowie, burmistrzowie i prezydenci i to mieszkańcy wiedzą, jak rozwija się gmina, jak wzbogacana jest jej infrastruktura, jaka jest baza oświatowa i jakie programy prospołeczne są realizowane. Owszem, niech zostanie wprowadzona kadencyjność, jak to jest w niektórych krajach zachodnioeuropejskich, ale niech wprowadzone zmiany w prawie wyborczym nie działają wstecz. Niechaj wszystko będzie zgodnie z prawem.

Są też pomysły, że tylko partie będą mogły desygnować kandydatów na włodarzy gmin…

– …i to kolejny poroniony pomysł. Nie wolno tego robić, bowiem nie każdy człowiek należy do jakiejś partii czy chce do niej należeć. Są ludzie, którzy do partii politycznych należeć nie chcą, i dobrze, że są tacy ludzie. Przed laty, gdy byłem posłem, brałem udział w spotkaniach z doradcą prezydenta USA Zbigniewem Brzezińskim, który mówił m.in., że przede wszystkim liczy się człowiek, a nie jego partyjna przynależność. Sam jestem wieloletnim członkiem jednej z partii, ale się z tym nie obnoszę, po prostu jestem wójtem gminy Żórawina.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share